Lechia Gdańsk tylko zremisowała 1:1 przeciwko Górnikowi Zabrze w meczu 12. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Tym samym imponująca seria kolejnych zwycięstw w wykonaniu zespołu z Trójmiasta przeszła do historii.
Po aż pięciu zwycięstwach z rzędu, Lechia miała chęć kontynuowania imponującej passy. Tak się jednak nie stało. Faworyzowani gdańszczanie nieoczekiwanie nie zdołali pokonać Górnika, który zaś miał zamiar przełamać niechlubną passę ponad ośmiu lat bez zwycięstwa w stolicy Pomorza.
Choć początkowo nic tego nie zapowiadało. Podopieczni Tomasza Kaczmarka rozpoczęli mecz z wysokiego C. Potrzebowali niespełna dziesięciu minut, aby objąć prowadzenie, wszystko za sprawą Łukasza Zwolińskiego, który po powrocie do pierwszego składu zanotował już szóste trafienie w bieżącym sezonie.
Jednobramkowego prowadzenia nie udało się jednak dowieźć do ostatniego gwizdka sędziego. Zabrzanie odpowiedzieli w 42. minucie, kiedy to Robert Dadok dograł w pole karne, gdzie najlepiej odnalazł się Bartosz Nowak, doprowadzając tym samym do remisu.
Remisu, którego jednym i drugim nie udało się przezwyciężyć. Lechia i Górnik podejmowali starania na rzecz przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść. Bezskutecznie.
Z podziału punktów rzecz jasna bardziej zadowoleni są Jan Urban i spółka, którzy wprawdzie nadal plasują się w dolnej strefie tabeli, lecz jednocześnie mają bezpieczną przewagę nad strefą spadkową opiewającą nad siedem oczek.
Dla Lechii natomiast dzisiejsze potknięcie okazało się kosztowne, bo straciła szansę na dotrzymanie kroku liderującemu Lechowi. Dystans pomiędzy oboma zespołami bezpośrednio konkurującymi o tytuł mistrzowski zwiększył się do czterech punktów.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.