Prejuce Nakoulma został już oficjalnie piłkarzem Górnika Zabrze. 14-krotni mistrzowie Polski, którzy kilka miesięcy temu zdecydowali się na wykupienie piłkarza z Bogdanki Łęczna, w końcu uregulowali wszystkie należności w związku z transferem.
Nakoulma trafił do Zabrza pod koniec lata ubiegłego roku i niemal z marszu stał się jedną z pierwszoplanowych postaci w zespole Adama Nawałki. Reprezentant Burkina Faso spisywał się tak dobrze, że Górnik zdecydował się na jego transfer definitywny. Aby jednak wszystko przebiegło jak należy, zabrzanie musieli przelać na konto Bogdanki 1,2 miliona złotych.
Po wielu tygodniach zwlekania z uregulowaniem należności, pieniądze w końcu się znalazły. – W czwartek wysłaliśmy drugi przelew, opiewający na 920 tysięcy złotych. Prezes Artur Kapelko został już o tym poinformowany, sprawę uważamy za zakończoną – tłumaczył Artur Jankowski, prezes Górnika.
– Wcześniej wysłaliśmy na ich konto kwotę równą tej, jaką Bogdanka musiała zapłacić w formie podatku VAT za transfer definitywny – dodał.
Co teraz? Wszystko wskazuje na to, że Górnik bardzo szybko odzyska zainwestowane pieniądze, a Nakolulma odejdzie do jednego z klubów zagranicznych. Najpoważniejsza wydaje się oferta Tereka Grozny, który opiewa na 1,5 miliona euro.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.