W środę z piłkarzami Górnika Zabrze trenowali kolejni nowi zawodnicy – napastnik łódzkiego Widzewa Przemysław Oziębała i pomocnik Bogdanki Łęczna Wojciech Łuczak. Obaj piłkarze poddani zostali testom wytrzymałościowym, które są niezbędne Adamowi Nawałce, szkoleniowcowi zespołu ekstraklasy, żeby mógł ocenić pełne możliwości fizyczne obu kandydatów.
Spore szanse na pozostanie w Zabrzu ma 23-letni Łuczak, któremu skończył się kontrakt z dotychczasowym pracodawcą. Wychowanek Hutnika Pieńsk ma za sobą dwuletni pobyt w holenderskim zespole juniorów Willem II Tilburg, a w barwach Cracovii zdążył rozegrał zaledwie sześć spotkań w ekstraklasie, bo dyrektorzy sportowi Pasów zamiast na młodych, woleli stawiać na starszych i doświadczonych piłkarzy (dlatego są dziś na zapleczu ekstraklasy).
W minionym sezonie Łuczak był jednym z czołowych zawodników pierwszoligowych rozgrywek. Strzelił 11 bramek, ale zaliczył też wiele asyst przy golach partnerów z drużyny i w punktacji kanadyjskiej zajął drugie miejsce, tuż za Edim Andradiną, pomocnikiem z Pogoni Szczecin.
Trzy lata starszy Oziębała rozegrał dotąd w ekstraklasie 49 meczów mając na koncie 7 trafień. Jedno z nich, przesądziło 10 grudnia 2011 roku o dwubramkowej wygranej Widzewa nad zespołem z Zabrza. Wychowanek LKS Zieloni Żarki nie ukrywa, że chętnie wróciłby już w rodzinne strony.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.