Arsenal przegrał drugi mecz w sezonie, tym razem nie dając rady Chelsea. „Kanonierzy” przegrali (2:3), a słów krytyki pod ich adresem nie szczędził po końcowym gwizdku Rio Ferdinand. Jego zdaniem, drużyna z północnego Londynu ma wielkie problemy z grą w defensywie.
Arsenal wciąż ma sporo do poprawy (fot. Grzegorz Garbacik)
Podopieczni Unaia Emery’ego od początku sobotniego spotkania grali słabo w destrukcji i bardzo szybko zostali za to skarceni utratą dwóch goli. Straty co prawda odrobili, jednak na końcu wszystkich rachunków pozostali bez choćby jednego puntu. W przekonaniu Ferdinanda, jeśli Arsenal nie poprawi się w obronie, to nie ma co marzyć o walce z najlepszymi zespołami w lidze.
– Ich sposób gry w obronie… był zatrważający – powiedział w studio BT Sport, gdzie pełni rolę eksperta. – Ci piłkarze nie wiedzą momentami, co dzieje się na boisku. Nie kontrolują tego, kto wbiega w ich strefę, to jeden wielkich chaos – dodał Anglik.
Ferdinand jest zdania, że Chelsea nie zagrała wcale lepiej w tyłach. – Obie drużyny lubią atakować i nie lubią bronić. Wydaje mi się, że żadna z nich nie będzie w stanie włączyć się do walki o mistrzostwo. Jeśli chcesz się liczyć w takim wyścigu, to musisz być dobry w ataku i obronie. Bez tego balansu nie mają czego szukać – zakończył.
Chelsea po dwóch kolejkach ma jednak sześć punktów na swoim koncie, podczas gdy na koncie Arsenalu cały czas widnieje okrągłe „0”.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.