Remis z Lechią Gdańsk w meczu 16. kolejki PKO BP Ekstraklasy był już czwartym spotkaniem bez zwycięstwa „Wojskowych”, od kiedy na początku listopada tymczasowo przejął ich Inaki Astiz. Pod wodzą Hiszpana, Legia zremisowała z Widzewem Łódź i przegrała z Termaliką Bruk-Betem Nieciecza w Ekstraklasie oraz nie dała rady NK Celje w Lidze Konferencji.
W sobotę punkt z biało-zielonymi udało się Legii uratować dopiero w doliczonym czasie gry. Tym samym stołeczny zespół pod wodzą Astiza jeszcze nie zwyciężył. Nie wiadomo jak długo Hiszpan poprowadzi Legię. W czwartek nasiliły się spekulacje o przybyciu do Warszawy Marka Papszuna, ale na dzień dzisiejszy wszystko wskazuje na to, że 51-latek warszawian najwcześniej może przejąć zimą.
🗣️Bartosz Kapustka: „Zagraliśmy słabe spotkanie, prosiliśmy się o to, żeby ten mecz przegrać… Ciężko szukać jakichś pozytywów”.
Piłkarze doskonale zdają sobie sprawę, z zamieszania jakie panuje na ławce trenerskiej, ale nie chcą szerzej wypowiadać się na ten temat. – Jestem przede wszystkim piłkarzem i tutaj oczywiście rozumiem pytanie, ale na pewno nie będę wchodził w buty ludzi, którzy podejmują takie decyzje i takie wybory dokonują. Widzą co się dzieje i tak jak mówię: nie jestem dyrektorem sportowym, nie jestem w zarządzie, ta sprawa nie należy do mnie – przyznał Bartosz Kapustka w rozmowie z Canal + Sport.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.