Gracz Legii wypalił! „To piłkarze są problemem. Nie widzę światełka w tunelu”
Radovan Pankov, obrońca Legii Warszawa, w mocnych słowach skomentował sytuację stołecznego klubu. – To piłkarze są problemem – stwierdził Serb.
Legia Warszawa przeżywa kryzys. W Ekstraklasie zajmuje dopiero 10. miejsce ze stratą dziesięciu punktów do liderującego Górnika. Perspektywa odzyskania tytułu mistrza Polski, na który przy Łazienkowskiej czekają od 2021 roku, coraz bardziej się oddala.
Przeciętne wyniki to jedno. Do tego dochodzi kryzys wizerunkowy związany z trenerem Edwardem Iordănescu. Rumuński szkoleniowiec podał się do dymisji, która nie została przyjęta i pozostaje na ławce Wojskowych, choć jego przyszłość nadal stoi pod znakiem zapytania.
Radovan Pankov, obrońca Legii, po meczu z Lechem Poznań (0:0) w mocnych słowach skomentował sytuację stołecznego klubu. Serb wziął w obronę Iordănescu, przekonując, że to zawodnicy są przede wszystkim odpowiedzialni za wyniki na boisku.
– To piłkarze są problemem. Od momentu, kiedy tutaj trafiłem, ile razy zmienialiśmy trenerów? Trzy. Jeden z nich jest teraz w Serie A… (Kosta Runjaić – przyp. red.) – wypalił Pankov, cytowany przez portal legia.net.
30-latek przyznał, że nastroje w klubie nie są optymistyczne. – Na ten moment nie widzę dla nas światełka w tunelu. Naszym największym problemem jest skuteczność. W niedzielę stworzyliśmy jedną dobrą okazję, którą zmarnowaliśmy. Ale to nie jest jedynie kwestia napastników – jak atakujemy, to wszyscy i jak bronimy, to również wszyscy. Jako drużyna musimy tworzyć więcej sytuacji – powiedział.
Pankov zabrał też głos w sprawie swojej przyszłości. Jego kontrakt z Legią dobiega końca w połowie 2026 roku. A co dalej?
– Moja umowa z Legią niedługo się kończy. Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale na ten moment żadne rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktu jeszcze się nie rozpoczęły. Do ostatniego dnia umowy jestem w klubie i zawsze będę dawał z siebie 100 procent – zakończył. (JB)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.