Za nami pięć kolejnych spotkań włoskiej Serie A. Praktycznie w każdym meczu oglądaliśmy grad goli, a najwięcej ich padło w Weronie, gdzie miejscowe Hellas przegrało z Fiorentiną aż (3:5).
To był mecz, w którym drużyny zapomniały o obronie i postawiły na atak. Już w 14. minucie prowadzenie Veronie dał Jacopo Sala, jednak były to miłe złego początki dla miejscowej drużyny. Potem strzelali już bowiem goście, a konkretnie Juan Cuadrado, Alberto Aquillani i Borja Valero.
Pod koniec spotkania oba zespoły poszły na wymianę ciosów, co zaowocowało kolejnymi trafieniami. Dla Verony strzelali Luca Toni (rzut karny) i Juan Manuel Iturbe, natomiast bramki dla Fiorentiny zdobyli Alessandro Matri i po raz kolejny Aquillani. W 87. minucie na boisku pojawił się Rafał Wolski.
W niedzielne popołudnie swoje mecze rozegrały inne zespoły z Polakami w składzie. Torino z Kamilem Glikiem w składzie pokonało przed własną publicznością Genuę (2:1). Kapitan gospodarzy przebywał na boisku przez pełne 90 minut.
Swoich szans w meczu Sampdorii Genua z Interem Mediolan (0:4) nie dostali z kolei Bartosz Salamon i Paweł Wszołek. Obaj piłkarze porażkę swojej drużyny oglądali z wysokości ławki rezerwowych.
Ważne trzy punkty na swoje konto dopisało Napoli, które pokonało na własnym boisku Lazio Rzym (4:2). Ozdobą tego meczu był gol strzelony w 42. minucie przez Driesa Mertensa. To jednak nie on, a Gonzalo Higuain został bohaterem Neapolu. Argentyńczyk w drugiej połowie zdobył trzy gole i skompletował hat tricka.