Sześć bramek, mnóstwo emocji i walka do ostatnich sekund – właśnie tak w kilku słowach można podsumować starcie Interu Mediolan z Hellas Verona. Zwyciężyli Nerazzurrich, którzy pokonali niżej notowanego rywala 4:2.
Inter już po zaledwie 12 minutach prowadził różnicą dwóch goli po tym jak piłkę do własnej bramki skierował Vangelis Moras, a następnie na listę strzelców wpisał się Rodrigo Palacio.
Jeszcze przed przerwą na San Siro oglądaliśmy trafienia Raphaela Martinho oraz Estebana Cambiasso i Inter prowadził 3:1.
Po zmianie stron 4:1 dla gospodarzy podwyższył Rolando, a kontaktowego gola dla gości z Verony zdobył Romulo, jednak było to już wszystko na co mogli oni sobie pozwolić tego wieczora. Trzy punkty pozostały w Mediolanie, a Inter awansował na czwarte miejsce w tabeli Serie A.