Grał w rezerwach City, a teraz bryluje w Aston Villi. Talent uciekł Guardioli sprzed oczu?
Morgan Rogers to zdecydowanie motor napędowy ekipy z Birmingham. Dzięki jego bramkom i asystom The Villans są bliscy miejsca gwarantującego start w kolejnej edycji Ligi Mistrzów.
22-letni pomocnik to absolutna gwiazda tego sezonu nie tylko w Villi, ale i całej Premier League. Czterokrotny reprezentant Anglii ma na swoim koncie blisko 50 spotkań w obecnym sezonie, notując w tym czasie tzw. double-double (14 G i 13 A).
Jednakże sympatycy najlepszej ligi świata zapewne pamiętają, w jakim zespole z Big Six nie dano mu szansy. Otóż od sierpnia 2019 r. Morgan Rogers próbował się przebijać w młodzieżowych drużynach Manchesteru City. Grał w zespołach U-18, U-23 czy też późniejszym U-21, ale do pierwszej drużyny nie udało mu się dostać na dłużej. Z czasów na Etihad zostanie mu tylko możliwość trenowania pod okiem Pepa Guardioli.
Dlatego też dzisiejsza rywalizacja na stadionie mistrzów Anglii z The Villans nabiera dodatkowego smaczku. W końcu nie dość, że oba zespoły walczą o miejsce w Lidze Mistrzów na kolejny sezon, to Rogers wróci na „stare śmieci”. Przed meczem w ramach 34. kolejki Premier League wypowiedzi na temat byłego gracza Obywateli udzielił sam Pep Guardiola.
– Morgan występował u nas w drugim zespole i czasami zdarzało się, że trenował z seniorami. Mogliśmy go dostrzec, że ma ten błysk w sobie. Natomiast jego forma w Vilii… co za zawodnik! Mieliśmy w swoich szeregach niewątpliwy talent – mówi trener ustępującego mistrza Anglii.
🔵⭐️ Pep Guardiola: “Morgan Rogers was in Man City second team and trained sometimes with us”.
“The glimpse, we could see something, he could do it. But the impact that has been at Villa has been… What a player! We had an exceptional player here, absolutely!”. pic.twitter.com/U3Ns8GjKUL
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.