W świat wielkiego futbolu wkroczył przebojem. Z chłopaka, który miał przed sobą ciekawe perspektywy, stał się jednym z liderów być może największego klubu świata. Mason Greenwood z Manchesteru United nie pokazał jeszcze pełni możliwości, a już stał się idolem.
Greenwood to nadzieja Czerwonych Diabłów na lepsze czasy.
Analogie. Te po prostu muszą się pojawiać w przypadku tak utalentowanego piłkarza. Skoro Greenwood wdarł się w świat wielkiego futbolu w tak młodym wieku, nie może dziwić, że najczęściej porównuje się go do Wayne’a Rooney’a, który wypłynął na szerokie wody jeszcze wcześniej, w wieku 16 lat. Ale to właśnie jego kariera była wzorem dla nowej nadziei Czerwonych Diabłów. – To był jeden z jego idoli – powiedziała w rozmowie z „The Sun” mama nastolatka.
Bradford. Wydawać by się mogło, że skoro urodził się właśnie w tym mieście, to bliżej mu będzie do Leeds United i akademii Pawi, gdzie miałby większe szanse na przebicie się. Dla Greenwooda od samego początku liczył się jednak tylko położony trzy razy dalej Manchester.
Celebracja. Po strzeleniu gola w meczu z Brighton napastnik wykonał gest w kształcie litery A. Miało to związek z obietnicą daną Angelowi Gomesowi, przyjacielowi Greenwooda z akademii, z którym klub nie przedłużył kontraktu.
DNA. Wiele czasu minęło odkąd z akademii Czerwonych Diabłów ponownie wyszedł na świat równie utalentowany piłkarz. Greenwood udowodnił, że nadal warto pracować z młodzieżą i wychowywać, zaczynając przygodę z klubem w wieku zaledwie sześciu lat i wspinając się w hierarchii po wszystkich szczeblach.
Etos pracy. Wielu jego rówieśników myśli o korzystaniu z przyjemności i okazji, jakie daje związek z wielkim futbolem. Greenwood jest inny. To tytan pracy, każdą wolną chwilę wykorzystuje na samodoskonalenie – Sposób, w jaki wykorzystał lockdown był niesamowity. Z każdym dniem jest lepszy i silniejszy – powiedział opiekun Czerwonych Diabłów, Ole Gunnar Solskjaer.
Fason. Mając zaledwie cztery lata, mały Mason wygrał konkurs na dziecięcego modela. W nagrodę otrzymał roczną umowę z agencją w Sheffield, bon zakupowy na 50 funtów i możliwość świętowania sukcesu w sieci McDonald’s. Młodzian mógł pójść w stronę modelingu, dwa lata później postawił jednak na futbol. Słusznie.
Gwiazda. A właściwie wschodząca angielska gwiazda, jak swojego podopiecznego określił Solskjaer. Przed startem poprzedniego sezonu Greenwood był uważany za melodię przyszłości, dziś jest wymieniany jednym tchem w pierwszym szeregu najbardziej utalentowanych angielskich zawodników młodego pokolenia. Honorarium. Zarabia 16 tysięcy funtów tygodniowo, jednak klub szykuje dla niego propozycję nowego kontraktu i sporej podwyżki. Tygodniówka nastolatka ma wzrosnąć do 40 tysięcy.
Instagramerka. Nie jest to regułą, ale partnerki znanych piłkarzy przeważnie bardzo aktywnie udzielają się w mediach społecznościowych. Nie inaczej jest w przypadku Harriet Robson, dziewczyny Greenwooda, która publikuje na Instagramie dość odważne zdjęcia i jest obserwowana przez dziesiątki tysięcy osób. Jose Mourinho. Pozycja napastnika w zespole urosła za kadencji Solskjaera, jednak to Portugalczyk wprowadził Greenwooda do pierwszej drużyny, zabierając go na tournee do Stanów Zjednoczonych, gdzie po raz pierwszy pokazał się szerszej publiczności.
Korzenie. Te Greenwooda sięgają Jamajki. Tamtejsza federacja chce to wykorzystać i przekonać go do gry w swojej reprezentacji. Szanse są niewielkie, ponieważ już jesienią Gareth Southgate ma powołać atakującego Manchesteru United do angielskiej kadry narodowej.
Liczby. Greenwood ma dopiero 18 lat i rozgrywa pierwszy poważny sezon na seniorskim poziomie. Ale jak rozgrywa! Może pochwalić się liczbą aż 50 występów w sezonie 2019-20, 19. golami i 5. asystami. Lepsze statystyki w jego wieku wykręcali na Old Trafford jedynie Brian Kidd, Wayne Rooney i George Best.
Mysterio. Snajper Manchesteru przyznał podczas jednego z wywiadów, że jest wielkim fanem Reya Mysterio, meksykańskiego zapaśnika walczącego w federacji WWE. Miał okazję spotkać go podczas zagranicznego tournee drużyny. Najmłodszy. Seniorski debiut Greenwood zaliczył podczas meczu z PSG w Lidze Mistrzów, gdy wszedł na boisko w 87. minucie. Miał zaledwie 17 lat i 156 dni, dzięki czemu stał się drugim najmłodszym piłkarzem United grającym w europejskich pucharach i najmłodszym w erze Champions League.
Obunożny. 18-latek znakomicie operuje obiema nogami, więc na boisku jest bardziej nieprzewidywalny dla rywali. Z 19 goli aż 14 strzelił lewą nogą, resztę dołożył prawą. Piosenka. Dla wielu piłkarzy to moment szczególny, nie każdy jednak jest w stanie sobie na to zasłużyć. Własna piosenka na stadionie jest symbolem docenienia przez kibiców, Anglik na taki szacunek już sobie zasłużył. Kiedy trybuny Old Trafford ponownie się wypełnią, będzie można na nich usłyszeć znane słowa „Mason Greenwood’s dynamite. He scores them with his left foot and he scores them with his right”.
Restart. O ile przed pandemiczną przerwą Greenwood pojawiał się na boisku stosunkowo często (z reguły w roli zmiennika), wybuch formy nastąpił dopiero po czerwcowym restarcie rozgrywek, kiedy to wygryzł ze składu Daniela Jamesa, zdobywając pięć goli i dokładając jedną asystę.
Sylwetka. Porównując zdjęcia Greenwooda sprzed pandemii i po wznowieniu zmagań ligowych, można było się nieźle zdziwić. Anglik wykorzystał bowiem przerwę na dołożenie trzech kilogramów masy mięśniowej. – Już nikt nie powie, że wygląda na boisku jak dzieciak. To bardzo mu pomoże w walce z obrońcami – stwierdził Solskjaer.
Unikat. Pierwsze poważne sygnały, że Greenwood to niebywały talent można było usłyszeć w lipcu 2014, kiedy to pojechał na Milk Cup, słynny turniej w Irlandii. – Nie było meczu, by ten chłopak czegoś nie wymyślił. W wieku 12 lat robił takie rzeczy, że można było się tylko chwytać za głowę – opowiadał podczas rozmowy z The Athletic Clayton Blackmoore, trener drużyn młodzieżowych akademii Manchesteru.
Wśród gigantów. Zaledwie 18-letni piłkarz zakończył sezon ligowy z dziesięcioma golami na koncie. Tym samym stał się czwartym zawodnikiem w historii Premier League, któremu w tak młodym wieku udała się ta sztuka. Wcześniej dokonywali tego Michael Owen (dwukrotnie), Rooney i Robbie Fowler.
Zaufana marka. Jeszcze kilka lat temu podróżował na treningi autobusem, jednak po nabyciu praw do kierowania autem stał się wiernym fanem mercedesa. Jednego z nich – a ma już kilka w garażu – przemalował w barwy Manchesteru United.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.