– Dla mnie zawsze najważniejszy był Ruch, bo mamy wielką szansę powtórzyć osiągnięcie sprzed dwóch sezonów, a i w Pucharze Polski możemy coś ugrać – powiedział kapitan Niebieskich, Rafał Grodzicki.
Umowa Grodzickiego obowiązuje do końca czerwca tego roku. W kontrakcie pojawił się zapis, że współpraca obydwu stron może zostać przedłużona o kolejny sezon. Nowa umowa została podpisana kilka dni temu.
W ostatnim czasie Grodzicki łączony był z Zagłębiem Lubin. Okazało się jednak, że wybrał dalszą karierę w Ruchu. – Coś było na rzeczy, bo z ostatnim dniem grudnia wygasał mój kontrakt z Ruchem, więc pojawiły się zapytania o moje plany z innych klubów, nie tylko z Zagłębia. To zawsze miłe, dla każdego sportowca, że ktoś zauważa jego pracę i go docenia. Powiedziałem jednak, że się zastanowię, ponieważ nadal prowadziłem negocjacje z Ruchem – powiedział Grodzicki.
Na temat przyszłości doświadczonego obrońcy pojawiło się wiele informacji. Jednak Grodzicki spokojnie podchodził do całego zamieszania. – O wszystkim szczerze rozmawiałem z trenerem Waldemarem Fornalikiem, informowałem trenera o swoich przemyśleniach, wahaniach. Byłem też w stałym kontakcie z dyrektorem Mirosławem Mosórem. Nie jest więc tak, że Grodzicki nagle zmienił zdanie i dlatego postanowił wrócić do Chorzowa. Zapewniam też, że nie pieniądze stały u podstaw mojej decyzji. Dla mnie cały czas najważniejsze było pozostanie w Ruchu – zakończył kapitan chorzowskiego klubu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.