Gromy na Tottenham. „Zachowali się nieodpowiedzialnie”
Nie milkną echa zdarzenia do jakiego doszło w trakcie niedzielnego starcia Evertonu z Tottenhamem na Goodison Park. Chodzi oczywiście o sytuację, w której zamroczony bramkarz „Kogutów”, Hugo Lloris odmówił zejścia z boiska, a menedżer i klubowi lekarze nie byli w stanie nakłonić go do zmiany decyzji.
Podczas jednej z akcji Lloris otrzymał mocny cios kolanem od szarżującego Romelu Lukaku. Zamroczony Francuz przez kilka minut był stawiany do pionu przez lekarzy i wydawało się, że będzie musiał zejść z boiska. Co więcej, gotowy do wejścia był jego zmiennik, Brad Friedel, jednak sam Lloris pomimo namów kolegów i sztabu medycznego, nie opuścił placu gry.
Bramkarz Tottenhamu bez większego szwanku dotrwał na boisku do końcowego gwizdka, jednak specjaliści od urazów głowy nie mają wątpliwości, Andre Villas-Boas i jego współpracownicy zachowali się skrajnie nieodpowiedzialnie.
– Jesteśmy bardzo mocno zaniepokojeni, że w profesjonalnym futbolu jest miejsce dla takich zachowań. Nawet jeśli piłkarz nie stracił przytomności, to dla jego zdrowia jest ważne, by jak najszybciej został przebadany – powiedział Luke Griggs, rzecznik prasowy Headway, organizacji zajmującej się urazami głowy i mózgu.
– Lekarze, którzy diagnozowali Llorisa na boisku po prostu nie byli w stanie ocenić, czy w jego mózgu nie zaszły jakieś zmiany. Pozostawienie go w grze było skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniem, które zagrażało zdrowiu zawodnika – dodał.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.