Kamil Grosicki został odstawiony na boczny tor w swoim tureckim klubie i nic nie wskazuje na to, że szkoleniowiec zacznie na niego stawiać. Nic więc dziwnego, że jego agent zaczął już mu szukać nowego miejsca pracy.
Grosickiemu za sześć miesięcy kończy się umowa z Sivassporem, więc już w styczniu Polak będzie mógł podpisać umowę z nowym klubem. Problem jednak w tym, że działacze z Sivass będą żądać za Grosika ponad 200 tysięcy euro, co jest dużą kwotą, która może spowodować, że Polak będzie musiał kolejne pół roku „przewegetować” na trybunach.
– Mam nadzieję, że tak się nie stanie i że podpiszę kontrakt w styczniu. Wtedy Sivasspor znajdzie się pod ścianą i nie „krzyknie” jakichś wielkich pieniędzy – mówi Grosik. Podobno piłkarz nie wyklucza powrotu do Jagiellonii Białystok. – Niczego w życiu nie można wykluczyć. Prezes Cezary Kulesza zapewnia, że jak wrócę, to jedną ulicę z kamienicami na mnie przepisze (śmiech). To mogłaby być kusząca perspektywa. Temat Jagiellonii niech będzie otwartą furtką. Z prezesem bardzo dobrze żyjemy i się dogadujemy – przyznaje Grosicki.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.