Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Kamila Grosickiego zabrakło w kadrze Hull City na pierwszy mecz nowego sezonu w Championship. Polski skrzydłowy nie zagrał z Aston Villą, a jego drużyna przegrała na własnym boisku (1:3).
Kamil Grosicki opuścił pierwszy mecz nowego sezonu (fot. Łukasz Skwiot)
Najbliższe tygodnie mogą się okazać decydujące dla przyszłości „Grosika”. Piłkarz późno wrócił do treningów po letnim urlopie, a jakby tego było mało, lokalne media donoszą, że nie należy on do ulubieńców Nigela Adkinsa , który zamierza budować swoją drużynę wokół innych zawodników.
Ostatnio reprezentanta Polski łączono z takimi klubami jak Genoa czy Derby County, jednak w obu przypadkach zakończyło się na medialnych spekulacjach. Umowa piłkarza z Hull obowiązuje do 2020 roku, a na KC Stadium chcieliby dostać za Grosickiego około siedmiu milionów euro.
30-letni skrzydłowy trafił do Hull w zimie 2017 roku z Rennes i chociaż zaliczył niezłe wejście do zespołu, to nie zdołał go uchronić przed spadkiem z Premier League. W ubiegłym sezonie – już na poziomie Championship – Kamil Grosicki zagrał w 37 meczach, w których udało mu się strzelić dziewięć goli i zapisać na swoim koncie sześć asyst
Spotkanie z Aston Villą „Grosik” oglądał z wysokości trybun, a jego koledzy zaprezentowali się dość słabo i gładko przegrali z jednym z głównych faworytów do awansu, czyli wspomnianą Aston Villą.
Nie wiadomo, czy Polak pojawi się jeszcze na boisku w koszulce popularnych „Tygrysów”? Okno transferowe w Anglii zamyka się co prawda 9 sierpnia, jednak kluby nadal będą mogły sprzedawać piłkarzy do lig, gdzie będzie ono otwarte do końca miesiąca.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.