Transfer Kamila Grosickiego do tureckiego Bursasporu nie doszedł ostatecznie do skutku i piłkarz nie zdołał zmienić otoczenia przed zamknięciem okna transferowego. „Grosik” pozostał w Hull City i teraz czeka go trudna walka o wywalczenie sobie prawa regularnego pojawiania się na boisku.
Kamila Grosickiego czeka walka o miejsce w składzie (fot. Reuters)
Nie jest żadną tajemnicą, że na KC Stadium bardzo mocno liczyli na transfer lub wypożyczenie Grosickiego. Reprezentant Polski nie mieścił się w planach na przyszłość Nigela Adkinsa i wydawało się, że najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich stron będzie odejście skrzydłowego.
Wiadomo już, że do żadnej transakcji nie doszło, a 30-latek wrócił do Anglii i jeśli chce otrzymać swoją szansę, musi wziąć się w garść i ciężko pracować na treningach. Skoro już bowiem Grosicki pozostał w klubie, to Adkins będzie musiał z niego korzystać, ale tylko wtedy, jeśli ten sobie na to zasłuży.
– Kamil to bardzo dobry piłkarz i mam nadzieję, że z nim w składzie drużyna będzie kroczyła do przodu – powiedział menedżer, cytowany przez klubową telewizję. – On musi jednak teraz potwierdzić swoją wartość i pokazać, że będzie w stanie pomóc Hull – dodał.
O tym, że popularne „Tygrysy” pomocy potrzebują najlepiej świadczą ich wyniki w tym sezonie. Zaledwie cztery zdobyte punkty w sześciu meczach Championship to dorobek znacznie poniżej oczekiwań i aspiracji klubu.
Jeśli zaś chodzi o samego Grosickiego, to ten od początku rozgrywek nie zagrał w żadnym meczu ligowym. Swoją szansę dostał tylko w rozgrywkach pucharowych, wchodząc z ławki rezerwowych podczas starcia z Sheffield United.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.