Waldemar Fornalik, szkoleniowiec Ruchu Chorzów zaczął już formować kadrę swojej drużyny przed nowym sezonem. Na pierwszy ogień poszli piłkarze, dla których przy Cichej nie ma już miejsca.
Wiadomo już, że w przyszłym sezonie w barwach „Niebieskich” na pewno nie zobaczymy Rafała Grzelaka i Tomasa Josla. O decyzjach personalnych Fornalika poinformował dyrektor klubu Mirosław Mosór. – Możemy potwierdzić dwa nazwiska. Rafał Grzelak i Tomas Josl na pewno nie zostaną w Ruchu – zdradził.
Okazuje się, że to nie jedyni piłkarze, którzy mogą się pożegnać z Ruchem. W gronie zawodników, których przyszłość stoi pod znakiem zapytania, wymienia się m.in. Rafała Grodzickiego, Wojciecha Grzyba, Igora Lewczuka i Gabora Strakę. – Negocjacje na ogół mają trudny moment, a koniec końców wszystko się klaruje – stwierdził enigmatycznie Mosór.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.