Przed Widzewem ostatni mecz w sezonie. Wygrana z Górnikiem, przy korzystnym układzie pozostałych spotkań, może dać podopiecznym Czesława Michniewicza awans do europejskich pucharów. Tymczasem zabrzanie to wyjątkowo pomyślny rywal dla Widzewa. Łódzki klub wygrywał z nimi ostatnio zarówno w 1. lidze, jak i w Ekstraklasie jesienią (4:0). – Racja, można powiedzieć, że ten rywal nam leży. Udało się nam go pokonać zarówno w tym, jak i w poprzednim sezonie. W niedzielę będziemy chcieli podtrzymać tę passę – mówi Piotr Grzelczak.
Grzelczak jest ostatnio w wybornej formie. W pięciu ostatnich meczach pięć razy trafił do siatki. – Nigdy wcześniej nie miałem takiej serii. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy, jednak nie jest ważne, czy strzelę ja, czy koledzy, bo najważniejsze są trzy punkty. Oczywiście zdobycie bramki jest wielkim przeżyciem, zwłaszcza jak gramy u siebie, przy własnej publiczności.
Mecz Górnika z Widzewem zostanie rozegrany w niedzielę o godzinie 17.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.