Porażka Barcelony z Osasuną Pampeluna była bez wątpienia największą niespodzianką niedzielnym spotkań w La Lidze. O tym jakie mogą być jej długoterminowe konsekwencje doskonale wie Josep Guardiola, szkoleniowiec „Blaugrany”.
To właśnie na opiekuna Barcelony spadła główna odpowiedzialność za niespodziewaną porażkę. Guardiola posadził na ławce takich zawodników jak Xavi, Andres Iniesta czy Cesc Fabregas, a zdecydował się posłać do boju swoją młodzież. Z jakim skutkiem. Wszyscy dobrze widzieli.
– Nasza strata do Realu jest już bardzo duża, a spodziewam się, że ich meczu z Levante jeszcze wzrośnie – stwierdził Guardiola. – Teraz już za każdym razem będzie trudniej, ale taki jest futbol – dodał.
Barcelona traci już do Realu siedem punktów, a jeśli „Królewscy” wygrają w niedzielny wieczór z Levante, to ich zaliczka wzrośnie do dziesięciu „oczek”. W takiej sytuacji losy mistrzostwach Hiszpanii mogą być już niemal rozstrzygnięte.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.