Fredy Guarin należał do
głównych architektów niedzielnego zwycięstwa Interu Mediolan z Atalantą (4:1). Pomocnik,
który w Bergamo strzelił dwie bramki, nie ukrywa, że odpowiada mu rola lidera
zespołu.
– Czy mogę być liderem
zespołu w przyszłości? Cóż, sprawa wyglądałaby inaczej, gdyby wciąż był z nami
ktoś taki, jak Javier Zanetti. Niemniej teraz staram się zachowywać na boisku
jak lider drużyny – stwierdził Kolumbijczyk. – Posiadanie zaufania trenera jest
absolutnie niezbędne, zarówno dla pojedynczych graczy, jak i dla całej drużyny.
Czuję się dobrze i chciałbym podziękować trenerowi Manciniemu, a także kolegom
z zespołu za wiarę we mnie – dodał 28-latek.
Guarin podkreślił
również, jak ważną postacią dla Interu jest szkoleniowiec Roberto Mancini. –
Wiara trenera ma dla nas fundamentalne znaczenie. Boss dostarcza nam zapasów
entuzjazmu każdego dnia – stwierdził piłkarz.
Po 23 kolejkach Serie A
ekipa z Mediolanu zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w ligowej tabeli. Od kiedy
w połowie listopada na ławce trenerskiej zasiadł Mancini, Inter wygrał sześć
spotkań, pięć zremisował i tyle samo razy schodził z boiska pokonany.