Kolejna wielka gwiazda Bundesligi na radarze Manchesteru United. Jak wynika z informacji dziennika „The Sun”, na liście życzeń Czerwonych Diabłów znalazł się Kai Havertz.
Kai Havertz na celowniku Manchesteru United (fot. Reuters)
Do tej pory wydawało się, że jeśli Manchester United zdecyduje się na transfer kogoś z Niemiec, to będzie to Jadon Sancho z Borussii Dortmund. Problem w tym, że Anglik jest wyceniany na ponad 100 milionów euro, a na Old Trafford nie są do końca pewni, czy klub stać obecnie na tak potężny wydatek i ryzyko.
Ole Gunnar Solskjaer ma jednak spoglądać na Bundesligę nie tylko z powodu Sancho, ale również ze względu na Havertza. Ten już w kolejnym sezonie zbiera bardzo wysokie noty i mimo 20 lat na karku jest liderem swojego zespołu, a także jedną z wielkich gwiazd całej organizacji.
Tylko w tym sezonie reprezentant Niemiec wystąpił na wszystkich frontach w 38 meczach dla Bayeru Leverkusen, w których udało mu się strzelić piętnaście goli i zapisać na swoim koncie osiem asyst. Podczas niedawnego spotkania z Freiburgiem Havertz zdobył swoją bramkę nr 35 w Bundeslidze i został pierwszym graczem poniżej 21 roku życia, któremu udała się taka sztuka.
Wspomniane źródło donosi, że Manchester United jest poważnie zainteresowany Niemcem i zamierza złożyć w jego sprawie formalną ofertę w wysokości 50 milionów funtów. Wszystko jednak wskazuje na to, że może to być za mało, by przekonać Aptekarzy do sprzedaży swojego najważniejszego piłkarza.
Manchester musi się również przygotować na walkę z innymi klubami, które wzięły pomocnika na celownik. Zainteresowany jego usługami jest również najlepszy niemiecki klub – Bayern Monachium, a w ostatnich tygodniach Havertz był również łączony m.in. z Paris Saint-Germain czy Juventus.
Umowa piłkarza z Bayerem obowiązuje do końca czerwca 2022 roku.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.