Niezwykle skuteczny w tym sezonie kapitan Radomiaka Radom (sześć goli, cztery asysty) tym razem nie wpisał się na listę strzelców. – Na pewno miałem swoją szansę w pierwszej połowie po dośrodkowaniu i przedłużeniu z głowy – przyznał w rozmowie z Canal + Sport, Jan Grzesik. Podkreślił jednocześnie, że efektowny wynik jego drużyny jest dla niego istotniejszy, aniżeli indywidualne osiągnięcia.
31-letni prawy obrońca w piątek wykazał się niesamowitym hartem ducha. W poprzednim tygodniu, w starciu z Lechem Poznań nabawił się kontuzji barku. Mimo to, wystąpił w rywalizacji z Górnikiem Zabrze.
– Nie będę oszukiwał, że nic nie krępowało moich ruchów. Decyzję co do gry podjęliśmy o 20:10. Rozmawialiśmy z trenerem jak to ułożyć, żeby było dobrze. Zobaczymy, co się stanie jak puszczą leki przeciwbólowe. Może być ciekawie – wyjawił.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.