Erling Haaland jest jednym z najbardziej pożądanych zawodników na rynku transferowym. Wśród chętnych był Juventus. Mimo zaawansowanych rozmów, Norweg odrzucił ofertę „Starej Damy”.
Erling Haaland mógł występować w drużynie Juventusu (foto: Forum)
Od pewnego czasu Erling Haaland znajduje się na radarach gigantów. Nie da się ukryć, że młody Norweg jest jednym z największych fenomenów w świecie futbolu ostatnich lat. W ubiegłym roku przedstawił się światu, strzelając 9 goli w trakcie jednego meczu podczas Mistrzostw Europy do lat 20. Teraz jest zawodnikiem Borussii Dortmund i jej czołowym strzelcem, mimo, że w drużynie z Zagłębia Ruhry zagrał raptem w kilkunastu meczach.
Jak się okazuje, 19-latek był bliski przejścia do Juventusu. Mino Raiola prowadził rozmowy z mistrzem Włoch i negocjacje były całkiem poważne. Haaland zrezygnował jednak z możliwości transferu do Turynu z jednego powodu, Włosi chcieli początkowo przypisać go do drużyny młodzieżowej, aby tam mógł szlifować swoje umiejętności. Dopiero z biegiem czasu dołączyłby do pierwszego zespołu. Napastnik nie miał zamiaru zgadzać się na taki układ.
Ostatnie miesiące pokazują, że miał racje. Napastnik czaruje w Bundeslidze i to, co robi w barwach BVB jest niewyobrażalne. Nawet po przerwie spowodowanej koronawirusem nie przestaje strzelać. W ostatnim meczu przeciwko Schalke zdobył gola i był jedną z najlepszych postaci na boisku.
Kosmiczna wręcz forma postawiła wiele pytań w kontekście przyszłości Norwega. Dortmund z czasem będzie dla niego za mały i niewykluczone, że szybciej niż się przewiduje zmieni barwy klubowe. W środowisku bardzo dużo mówi się w kontekście Realu Madryt, który jest zdeterminowany do pozyskania niesamowitego zawodnika.