– Z czystym sumieniem polecam do reprezentacji Polski Macieja Makuszewskiego i Michała Pazdana. Jestem pewien, że w drużynie narodowej zrobią różnicę – zdaniem trenera Jagiellonii Białystok Tomasza Hajty to właśnie ci dwaj piłkarze mogą być największymi wygranymi nowego sezonu Ekstraklasy – czytamy w piątkowym Super Expressie.
– Pazdan bardzo dobrze gra głową, jest twardy, nie pęka. O klasę przewyższa i Perquisa i Jodłowca – reklamuje swojego stopera Tomasz Hajto. Opiekun „Jagi” podobnie dobre zdanie ma o Macieju Makuszewskim. – To już dziś konkurencja dla Kuby Błaszczykowskiego. Przyspieszenie przynajmniej na poziomie gracza Borussii Dortmund, strzał z obu nóg, może grać na prawej i lewej pomocy, jako napastnik i tuż za atakującym – uważa „Gianni”.
Trener Jagiellonii, zapytany o szanse swojego zespołu w nowym sezonie, twierdzi:
– Drużyna cały czas jest w przebudowie. Ma być gotowa na zaplanowane na przyszły rok otwarcie nowego stadionu. Poprzednie rozgrywki zakończyliśmy na 10. miejscu w tabeli. Jeżeli teraz uda nam się zająć siódme miejsce, to będziemy zadowoleni. Dla mnie najważniejsze jest, że wraz z Darkiem Dźwigałą udało nam się zaszczepić chłopakom walkę do końca – mówi Tomasz Hajto.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.