W drugim meczu z rzędu Jagiellonia Białystok musiała gonić wynik i ostatecznie zremisowała. – Gramy fajnie w piłkę, a te błędy się powtarzają, cały czas się mnożą – powiedział Tomasz Hajto.
– Znów zabrakło kropki nad „i” bo graliśmy szczególnie w drugich 45. minutach bardzo fajnie. Ciąży nad nami jakieś fatum. Najpierw nie mogliśmy wygrać na wyjeździe, teraz u siebie. Mam tylko nadzieję, że w przyszły piątek przywieziemy z Chorzowa 3 punkty i będziemy cieszyć się jeszcze dłuższą serią meczów bez porażki – powiedział szkoleniowiec Jagiellonii.
– Trzeba pochwalić GKS, że dzielnie się bronił w dziesięciu, ale nas ten wynik dzisiejszy nie zadowala – zakończył Hajto po remisie 2:2 z GKS-em.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.