Minęło już kilka dobrych tygodni od czasu, kiedy Tomasz Hajto objął stery GKS-u Tychy. Czy uda mu się osiągnąć zakładany cel jakim jest utrzymanie w pierwszej lidze? Czas pokaże, jednak sam trener jest dobrej myśli i liczy na uniknięcie degradacji.
Czy Hajto zdoła uchronić GKS przed spadkiem z I ligi
– Sytuacja w tabeli jest bardzo zła. W piłce nie ma recepty na sukces. Ale można zrobić naprawdę wiele, żeby procentowo zwiększyć szanse na pozytywny wynik. Niczego nowego nie powiem, podkreślając znaczenie detalu. Waga tego elementu jest często przeze mnie używana, to stwierdzenie jest używane zagranicą i to detal decyduje o końcowym sukcesie – powiedział Hajto w rozmowie z akademiagkstychy.pl
GKS zajmuje aktualnie szesnaste miejsce w tabeli pierwszej ligi z dorobkiem zaledwie piętnastu punktów. Do bezpiecznej strefy tyszanie tracą siedem „oczek”.
Hajto jest zdania, że w klubie stanęli na wysokości zadania, by zapewnić mu jak najlepsze warunki do pracy. – W Tychach istnieje spółka miejska i wydaje mi się, że jest to gwarancja bardziej odpowiedzialnych, przemyślanych decyzji. Razem z dyrektorem sportowym Marcinem Adamskim przedstawiliśmy swój plan, można powiedzieć naprawczy, i ta wizja została zaakceptowana.
– Przez ostatni czas sporo rzeczy zmieniliśmy, wykonaliśmy sporo pracy. Nasze decyzje były przemyślane i zaplanowane, co chyba widać gołym okiem. Nie chce mi się wierzyć, że nie zostanie to docenione. Niedługo mamy spotkanie z Radą Nadzorczą, której przedstawimy to, co już zrobiliśmy. Po chłopakach też widać, że czynią postępy. Z dnia na dzień wyglądają coraz lepiej fizycznie – dodał.
Cały wywiad z trenerem GKS-u Tychy można znaleźć w tym miejscu.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.