GKS Tychy przegrał drugi wiosenny mecz i po raz drugi kończył zawody w osłabieniu. Kolejny raz z boiska został wyrzucony Muhamed Omić, a szkoleniowiec tyszan, Tomasz Hajto zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji.
Hajto wie, że jego GKS mógł wywieźć punkty z Legnicy
GKS przegrał w sobotę z Miedzią Legnica (0:2), a oba gole stracił w momencie, gdy grał w osłabieniu. – Typowy mecz na remis, do momentu czerwonej kartki Omicia bardzo wyrównany. Zarówno Miedź, jak i my mieliśmy jakieś sytuacje, ale nie były one stuprocentowymi. Podobnie jak w spotkaniu z Arką Gdynia, dzisiaj znów sami oddajemy punkty przeciwnikowi – powiedział Hajto.
– Z perspektywy całego pojedynku błędy popełnione przy bramkach bolą, bo na pewno nie zasłużyliśmy na porażkę 0:2. Mecz ułożyłby się całkiem inaczej, gdybyśmy do końca grali 11 na 11 – kontynuował.
Opiekun tyszan zapowiedział, że nie będzie tolerował nieodpowiedzialnej gry i błędów swoich piłkarzy. – Błędy były karygodne, na pewno będą z tych sytuacji wyciągnięte konsekwencje. Musimy walczyć, dużo kolejek jeszcze pozostało. W każdym spotkaniu te trzy punkty będą dla nas bardzo ważne i z pewnością do samego końca będziemy gonić te drużyny, które są nad nami – zakończył.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.