To był mecz na jaki polscy kibice
czekali od dawna. Dwaj polscy napastnicy Artur Sobiech z Hannoveru i
Robert Lewandowski z Borussii Dortmund w niedziele stanęli naprzeciw
siebie w meczu 7. kolejki Bundesligi. Mecz zakończył się remisem 1:1.
Pierwszy do głosu doszedł
Lewandowski, który w 26. minucie wpisał się na listę
strzelców dokładając nogę do piłki zagranej przez Łukasza
Piszczka. Obrońca reprezentacji Polski najpierw asystował przy
bramce Lewego, a w końcówce pierwszej połowy uratował swój
zespół przed stratą gola. Ya Konan minął Weindenfelerra,
jednak Piszczek ofiarnym wślizgiem wybił piłkę z pustej bramki na
rzut rożny. Po pierwszej dość wyrównanej pierwszej połowie
Borussia wygrywała z Hannoverem 1:0 głównie dzięki
Piszczkowi i Lewandowskiemu.
Tuż na początku drugiej połowy
Piszczek mógł wpisać się na listę strzelców, ale
piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek. Kilka minut później
znów w roli głównej wystąpił polski obrońca BVB,
który tym razem o mały włos nie wpakował piłki do własnej
bramki.
W 66. minucie boisko opuścił Artur
Sobiech, który mimo że nie zdołał się wpisać na listę
strzelców, rozegrał przyzwoite zawody. Sobiecha na placu gry
zastąpił Diouf, który w końcówce spotkania zapewnił
strzelił gola na wagę punktu. Hannover zremisował z Borussią
Dortmund 1:1.
W składzie mistrza Niemiec oprócz
Piszczka i Lewandowskiego znalazł się również Jakub
Błaszczykowski. Kapitan reprezentacji Polski w 37. minucie
przeprowadził indywidualną akcję prawą stroną boiska, którą
zakończył wycofaniem futbolówki przed bramkę Hannoveru.
Niestety w momencie zagrania polski zawodnik stracił stabilność
pod postawną nogą, przez co najprawdopodobniej doznał kontuzji
stawu skokowego i opuścił boisko.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.