Paval Hapal, szkoleniowiec Zagłębia Lubin nie ukrywał swojego zadowolenia po wygranej swojego zespołu z Lechią Gdańsk. Miedziowi odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu i mogą być już niemal pewni utrzymania się w Ekstraklasie.
Zagłębie nie rzuciło swoją grą na kolana, ale wywiozło z PGE Areny komplet punktów. Hapal zgodzi się z tym, że jego piłkarze nie wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności, ale najważniejsze było zwycięstwo. – Zagraliśmy dobrze tylko na początku meczu, może przez 20 minut. Udało nam się w tym czasie zdobyć bramkę, co w tym spotkaniu okazało się najważniejsze – powiedział.
– Później umiejętnie żeśmy się bronili, wyprowadzaliśmy kontry, z których mogliśmy zdobyć drugą bramkę, ale również Lechia miała swoje szanse – kontynuował Hapal.
– Jesteśmy drużyną z charakterem, pokazujemy to od początku tej rundy i udowodniliśmy to również w spotkaniu z Lechią. Dziś szczególnie dobrze zaprezentowaliśmy się w obronie, nasz napastnik, kiedy Lechia miała piłkę był już pierwszym obrońcą – zakończył opiekun Zagłębia.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.