Zagłębie Lubin rozegrało kolejne bardzo słabe spotkanie, jednak w przeciwieństwie do tego sprzed tygodnia z Pogonią, tym razem dopisało na swoje konto trzy punkty. Szkoleniowiec Miedziowych Pavel Hapal nie tryskał jednak po meczu radością.
Ekipa z Lubina pokonała Piasta 2:1 po bramkach Roberta Jeża i Arkadiusza Woźniaka, jednak gra jaką zaprezentowali Miedziowi była daleka od ideału, daleka od normalności.
– Robiliśmy dużo błędów, traciliśmy sporo piłek, nie graliśmy na uwolnienie. Strzeliliśmy bramkę, potem było jak było, ale udało się wygrać. Najważniejsze, że chłopcy pokazali charakter i zdobyli trzy punkt – powiedział opiekun Zagłębia.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.