Od dwóch tygodni szkoleniowcem Zagłębia Lubin jest Pavel Hapal. – Myślę, że potencjał Zagłębia jest duży – powiedział czeski szkoleniowiec.
– Mamy teraz raczej problemy z nastawieniem i, o czym się niedawno przekonaliśmy, problemy w konstruktywnej grze z piłką. Często tracimy piłkę, zbyt szybko. Przez co przeprowadzamy mało efektywnych akcji. Musimy więc zwiększyć aktywność podczas gry piłką i grze bez piłki. Musimy się ustrzec też tylu strat, ile nastąpiło w meczu ze Śląskiem. Rywal je skrzętnie wykorzystał. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby tak łatwo odbierano nam piłkę – powiedział na temat swojej nowej drużyny Hapal.
Już w piątek Zagłębie na własnym terenie zmierzy się w meczu ligowym z Polonią Warszawa. – Mecz z Polonią na pewno łatwy dla nas nie będzie. Rywalom całkiem dobrze idzie, wygrali dwa mecze z rzędu po 1:0, są w dobrym rytmie. Ale jest jedna naczelna zasada, którą trzeba się kierować – musimy patrzeć na siebie, na to, co my możemy zrobić w spotkaniu z Polonią i jak to zrobić, żeby pokonać ekipę z Warszawy. Potrzebujemy punktów i to nie jest tajemnica. Musimy pracować nad sobą – zaznaczył Hapal.
Czeski trener zastąpił w Zagłębiu Jana Urbana. Obecnie Miedziowi zajmują przedostatnie miejsce z dziesięcioma punktami na swoim koncie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.