Simone Zaza został bohaterem! Włoch zdobył trzy bramki w wygranym przez Valencię 5:0 meczu inaugurującym piątą kolejkę Primera Division.
Zaza nigdy dotąd nie strzelił trzech goli w meczu ekstraklasy dowolnego kraju. Nie dokonał tego ani jako piłkarz Sassuolo, ani w Juventusie czy West Hamie United. Udało mu się to dopiero dziś, gdy Valencia zdemolowała Malagę.
26-letni Włoch rozpoczął swój popis w drugiej połowie, gdy trzykrotnie wykorzystał bierność obrońców Malagi. Najpierw wślizgiem wpakował piłkę do bramki po centrze Carlosa Solera, a następnie efektownym szczupakiem strzelił gola po dośrodkowaniu Martina Montoyi. Na koniec wygrał w sytuacji sam na sam z Roberto Jimenezem.
Drugą z gwiazd tego meczu był Soler. Zanim asystował przy pierwszym golu Zazy, w pierwszej połowie doskonale dośrodkował do Santiego Miny, który trafił na 1:0. Soler grał z taką swobodą, jakby czuł, iż jest znacznie lepszy od rywali.
Znacznie lepsza od rywali ogółem była Valencia, która udowodniła to ponownie w końcówce spotkania, gdy koronkową akcję golem wykończył Rodrigo.
Valencia dzięki zwycięstwu zrównała się z trzecim w tabeli Realem Sociedad San Sebastian. Malaga zaś przegrała wszystkie mecze w tym sezonie, więc jest ostatnia.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.