Przed sobotnim meczem historia stoi po stronie Śląska. Na 35 rozegranych we Wrocławiu meczów z Ruchem mistrzowie Polski wygrali niemal połowę. Co więcej, od powrotu do ekstraklasy w 2008 roku Śląsk jeszcze ani razu nie przegrał z „Niebieskimi”.
W tym czasie WKS grał już z Ruchem dziesięć razy i odniósł w tym czasie siedem zwycięstw i trzy remisy. Najbliżej zwycięstwa Ruch był tylko w 1/4 finału Pucharu Ekstraklasy – wygrał nawet wtedy przy Oporowskiej 2:1, ale spotkanie zostało ostatecznie zweryfikowane jako walkower dla wrocławskiej drużyny.
Śląsk łącznie 70 razy spotykał się z Ruchem. Bilans meczów to 26 zwycięstw Śląska, 20 remisów i 24 wygrane Ruchu. Śląsk zdobył w dotychczasowej rywalizacji 78 bramek, tracąc 90 goli. We Wrocławiu obie drużyny zagrały ze sobą 35 spotkań, z których 17 zakończyło się zwycięstwami Śląska, 10 remisami, a 8 zwycięstwami Ruchu. Śląsk w tych meczach zdobył 48 goli, tracąc 33 bramki – czytamy „slaskwroclaw.pl”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.