Historyczny triumf Chile! Gospodarze wygrali Copa America!
Chile
zwycięzcą 44. edycji Copa America! W finale gospodarze turnieju
pokonali po rzutach karnych Argentynę i zapewnili sobie tytuł
najlepszej drużyny narodowej w Ameryce Południowej.
Arturo Vidal i Charles Aranguiz byli jednymi z filarów zwycięskiej kadry Chile (foto: G. Wajda)
Wielki
finał Copa America na Estadio Nacional w Santiago zapowiadał się
jako pasjonujące widowisko. Faworytami ostatniego meczu imprezy byli
dysponujący niesamowitą siłą ofensywną Argentyńczycy, którzy
dali pokaz swoich możliwości w spotkaniu półfinałowym, gromiąc
Paragwaj aż 6:1. Na dodatek rodacy Diego Maradony czekali aż 22
lata na triumf w wielkim piłkarskim turnieju – po raz ostatni
Argentyna zdobyła złote medale w seniorskim futbolu w 1993 roku,
kiedy triumfowała w Copa America rozgrywanym w Ekwadorze.
Po
drugiej stronie barykady znaleźli się natomiast Chilijczycy, którzy
przed własną publicznością rozgrywali świetny turniej i marzyli
o zwieńczeniu tej pięknej przygody pierwszym w historii tego kraju
mistrzostwem kontynentu. Trener Jorge Sampaoli stworzył świetny
zespół z być może najlepszej w historii Chile generacji piłkarzy,
której symbolami stali się Alexis Sanchez i Arturo Vidal.
Od
pierwszych minut potyczki w Santiago oba zespoły narzuciły bardzo
wysokie tempo. Zarówno Chilijczycy, jak i Argentyńczycy grali
agresywnie, z determinacją przeszkadzając rywalowi na każdym
centymetrze boiska. W tych warunkach trudno było o wypracowanie
dobrej sytuacji do zdobycia gola.
Gospodarze mieli przewagę od początku meczu, ale
bliżej gola byli jednak Albicelestes. W 20. minucie Lionel Messi
mocno dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, piłkę głową
uderzył Sergio Aguero, ale bardzo czujny między słupkami był
Claudio Bravo.
Dziewięć
minut później Argentyńczycy otrzymali poważny cios. Wcale nie był
to gol strzelony przez rywala, ale kontuzja Angela Di Marii.
Prezentujący w Copa America bardzo dobrą formę skrzydłowy doznał
urazy mięśniowego i musiał opuścić plac gry. Jego miejsce na
boisku zajął Ezequiel Lavezzi.
Mimo
zejścia Di Marii, to właśnie Argentyńczycy osiągnęli przewagę
w końcówce pierwszej części gry. Podopieczni Gerardo Martino
mogli wyjść na prowadzenie w ostatniej akcji przed przerwą, ale
Lavezzi, który wcześniej otrzymał świetne podanie w polu karnym
od Javiera Pastore, uderzył wprost w dobrze ustawionego Bravo.
Druga
połowa zmagań w finale Copa America 2015 rozgrywana była już w
dużo wolniejszym tempie niż pierwsze 45 minut. Lepsze wrażenie
sprawiali Chilijczycy, dyrygowani na boisku przez bardzo aktywnego
Vidala. Zupełnie przeciwnie prezentował się Leo Messi – lider
reprezentacji Argentyny w drugiej części gry był właściwie
niewidoczny.
Ostatni
kwadrans zawodów w stolicy Chile nie był wielkim widowiskiem:
zamiast składnych akcji kibice widzieli dużo niedokładnych zagrań
i niemal nieustanne faule z obu stron. Nie oznacza to jednak, że
piłkarze nie miewali przebłysków geniuszu: w 83. minucie świetnie
z woleja uderzał Alexis Sanchez, ale piłka po jego strzale
nieznacznie minęła argentyńską bramkę. W ostatniej akcji
regulaminowego czasu gry obudził się Messi, który wyprowadził
kontratak swojej drużyny, podał do Lavezziego, tez zaś wyłożył
piłkę Gonzalo Higuainowi, ale minimalnie spóźniony rezerwowy
napastnik zamiast zapewnić Argentynie mistrzostwo, trafił w boczną
siatkę…
Taki
przebieg wydarzeń sprawił, że po raz pierwszy w Copa America 2015
byliśmy świadkami dogrywki (regulamin przewidywał taką ewentualność tylko
i wyłącznie w przypadku meczu finałowego). Jej pierwsza część
była mało ciekawa, gra monotonna, a piłkarze ewidentnie wyczerpani
trudami całego turnieju. Najlepszą sytuację do zdobycia gola miał
ponownie Sanchez, który jednak nie wykorzystał fatalnego błędu
Javiera Mascherano.
Druga
połowa dogrywki nie przyniosła diametralnej zmiany obrazu gry, a co
najważniejsze – zmiany wyniku. To oznaczało, że zwycięzcę 44.
edycji Copa America musiały wyłonić rzuty karne.
Serię
jedenastek rozpoczęli gospodarze. Pierwszy do piłki podszedł
Matias Fernandez i uderzył nie do obrony. Na 1:1 trafił Messi,
który przechytrzył swojego klubowego kolegę, Claudio Bravo. Chwilę
później Arturo Vidal zdobył bramkę, choć Sergio Romero był
bardzo bliski udanej interwencji. Do drugiego karnego spośród
Argentyńczyków wytypowany został Gonzalo Higuain i… kopnął
piłkę wysoko nad poprzeczką! Po chwili było 3:1 dla Chile po
uderzeniu Charlesa Aranguiza. Taki wynik utrzymał się także po strzale
Evera Banegi, którego intencje świetnie wyczuł Bravo. Do czwartego karnego
podszedł Alexis Sanchez i kapitalną „podcinką” zapewnił Chile
pierwsze w historii zwycięstwo w Copa America!
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.