Pokonując w Tychach 4:3 tamtejszy GKS, piłkarze Wisły Kraków odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu na starcie ligowego sezonu i z kompletem punktów przewodzą pierwszoligowej stawce. Przy okazji ustanowili też nienotowany dotąd w 119-letniej historii klubu rekord.
W tak długich dziejach, jakimi może poszczycić się założona w 1906 roku Biała Gwiazda, trzy wygrane na początek sezonu ligowego nie są niczym nadzwyczajnym. W przeszłości zdarzały się krakowianom nawet zdecydowanie lepsze serie na otwarcie rozgrywek. Choćby stosunkowo niedawno, w sezonie 2009/10 pod wodzą Macieja Skorży, gdy zwyciężyli w pierwszych sześciu spotkaniach. Nigdy wcześniej Wiśle nie udało się jednak wygrać trzech pierwszych meczów, strzelając w każdym co najmniej cztery bramki.
Zdarzało się Białej Gwieździe wygrać w ten sposób dwa pierwsze pojedynki, ale w trzecim, jak dotąd, efekt był już zawsze gorszy. Sięgnijmy do zamierzchłych czasów. W roku 1931 Wisła najpierw pokonała Warszawiankę 5:2, potem Wartę Poznań 4:1, ale w trzeciej serii gier zanotowała bezbramkowy remis w derbach z Garbarnią. Znakomicie zaczął się też dla Wisły rok 1937. Na pierwszy ogień znów poszła Warszawianka – 5:0, potem 6:2 rozgromiony został ŁKS, jednak trzeci mecz zakończył się porażką w Chorzowie z Ruchem 0:1. Wreszcie w XXI wieku, sezon 2004/05 rozpoczęła Wisła od wygranej z Górnikiem Łęczna 5:1, potem z Polonią Warszawa 4:0, ale trzeci mecz z GKS-em Katowice to wygrana już „tylko” 3:0.
Co najmniej cztery gole w trzecim kolejnym wygranym meczu sezonu udało się Wiśle strzelić dopiero teraz. Przypomnijmy, w pierwszej kolejce Biała Gwiazda wygrała w Mielcu ze Stalą 4:0, w drugiej u siebie z ŁKS-em 5:0 i teraz w Tychach 4:3.
Mariusz Jop zapytany po meczu o historyczny wyczyn, którego zespół dokonał pod jego wodzą, uśmiechnął się promiennie. – To tylko statystyki, oczywiście bardzo miłe, ale dla nas najważniejsze jest przede wszystkim zdobywanie trzech punktów w każdym kolejnym meczu i na tym się skupiamy – skomentował.
W czwartej kolejce, w najbliższą niedzielę, rywalem Wisły w Krakowie będzie Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Beniaminek pod wodzą Piotra Stokowca prezentuje dobrą grę w defensywie, w pierwszych trzech kolejkach stracił mniej goli niż Wisła, bo tylko dwa. Śrubować swój nowy rekord nie będzie więc zapewne krakowianom łatwo.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.