Rekord śląskich gigantów został wyrównany. Legia Warszawa przypieczętowała w sobotnie popołudnie swój czternasty w historii tytuł mistrzowski dzięki czemu zrównała się w tabeli wszech czasów z Ruchem Chorzów i Górnikiem Zabrze, patrząc wyłącznie na liczbę złotych medali.
Legia zrównała się z Ruchem i Górnikiem, ale… (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
Kluby z Górnego Śląska przez dekady stanowiły o sile polskiego futbolu, dzieląc między siebie najważniejsze trofea. Pamięć o sile i potędze Ruchu oraz Górnika dawno już jednak przykrył kurz, ponieważ swoje ostatnie mistrzostwa zdobywały one pod koniec lat 80, odpowiednio w sezonie 1988-89 i 1987-88.
Od tego czasu kibice w Chorzowie i Zabrzu nie mieli już tylu powodów do zadowolenia. Ruchowi i Górnikowi wiodło się ze zmiennym szczęściem. Zdarzały się sezony kończone na podium, ale także takie, po których należało przełknąć gorycz spadku z Ekstraklasy. Niebieskich dzisiaj nie ma gronie najlepszych zespołów w Polsce i pracują na to, by się odbudować, a kto wie – być może za kilka lat wrócić na należne im miejsce.
Jeśli zaś chodzi o Górnika, to to ten jest obecnie ligowym średniakiem, ale przy Roosevelta wciąż mają apetyty przy nawiązać do wyników najlepszych drużyn w historii zabrzańskiej piłki.
Fakty na dziś są takie, że palma pierwszeństwa w klasyfikacji najbardziej utytułowanych klubów w kraju nie należy już wyłącznie do śląskich gigantów. Dołączyła do nich wspomniana Legia, która także może się pochwalić czternastoma tytułami (niektórzy się upierają, że nawet piętnastoma, ale mówimy wyłącznie o oficjalnych wynikach).
Trzeba jednak w tym miejscu pamiętać, że w tabeli wszech czasów liczą się również pozostałe medale i jeśli w przypadku złotych krążków mamy remis, to o kolejności decydują kolejne zdobycze. To z kolei oznacza, że Legia, której podczas całej swojej historii udało się wywalczyć trzynaście srebrnych i dwanaście brązowych medali, może się obecnie określać najlepszych klubem w dziejach naszego futbolu.
Dla porównania, Ruch Chorzów ma na swoim koncie sześć srebrnych i dziewięć brązowych medali, natomiast Górnik Zabrze może się pochwalić czterema srebrami i siedmioma brązami, co oczywiście daje mu w tym zestawieniu trzecią lokatę. Czołową „piątkę” uzupełniają Wisła Kraków i Lech Poznań.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.