Historyczny wynik! Polki zakończyły mistrzostwa Europy
Reprezentacja Polski kobiet po fazie grupowej pożegnała się z mistrzostwami Europy. Biało-czerwone pozostawiły po sobie jednak dobre wrażenie, a przecież grały w grupie śmierci.
Pod względem sportowym wydarzyło się coś lepszego, niż można było zakładać. Przegranego meczu z Niemkami można było się spodziewać, choć Polki dzielnie walczyły. Porażka ze Szwecją? Najsłabszy występ biało-czerwonych na turnieju. Drużyna Niny Patalon odbiła sobie jednak tę klęskę z Danią.
– Przed turniejem uważałam, że każdy wywalczony punkt będzie naszym wielkim sukcesem, a możemy pochwalić się historycznym zwycięstwem – mówi Joanna Tokarska, komentatorka TVP Sport. –Wygrana z Danią jest najlepszym wynikiem w historii naszej reprezentacji. Pokonaliśmy drużynę o piętnaście miejsc wyżej notowaną w rankingu FIFA, który w piłce kobiecej oddaje realną siłę danego zespołu. Do niespodzianek rzadko kiedy dochodzi, a już tym bardziej na turnieju mistrzowskim. Nie boję się tego powiedzieć: zwycięstwo Polek z Dunkami to jedna z największych sensacji w historii rozgrywania Euro – dodaje.
Reklama
Na tę sensację Polki uczciwie zapracowały. Wyszły z bardzo pozytywnym nastawieniem, zagrały odważnie i przede wszystkim skutecznie. Nina Patalon mogła być dumna z postawy zespołu, ponieważ starcie z Danią pokazało, że stać go, by sprawiać niespodzianki w starciach z bardziej utytułowanymi drużynami. Dla władz polskiej piłki był to też sygnał, że piłka kobieca zaliczyła olbrzymi krok do przodu i jest spora szansa, by wyjazdy na wielki turniej nie zdarzały się tylko od święta, a stały się codziennością.
Codziennością jest również Patalon w roli selekcjonerki. To na nią postawił Zbigniew Boniek, a Cezary Kulesza nie zmienił trenerki, choć przecież obecny prezes polskiej federacji regularnie dokonywał roszad na stanowisku selekcjonera. Kontrakt Patalon wygasł wraz z końcem mistrzostw Europy. Co dalej? Na razie PZPN nie podjął żadnej decyzji, ale na dniach powinien pojawić się oficjalny komunikat w tej sprawie.
Debiut biało-czerwonych ma olbrzymią wartość nie tylko pod względem sportowym, ale także pod kątem promocji piłki kobiecej w naszym kraju. Portal druzynadziewczyn.pl, który prowadzi federacja, po zwycięstwie nad Danią cieszył się tak dużym zainteresowaniem, że serwery nie wytrzymały obciążenia. – Sam udział w wielkim turnieju z pewnością sprawi, że wzrośnie zainteresowanie wśród dziewczynek, ale przede wszystkim wśród rodziców, piłką kobiecą. Pokonanie Danii powinno dodać popularności dyscypliny jeszcze większego rozpędu – uważa Tokarska.
Teraz przed Polkami kolejny ważny cel – awans na mistrzostwa świata 2027. Biało-czerwone poznają rywalki 4 listopada, na kiedy zaplanowano losowanie eliminacji. Pierwsze mecze kwalifikacyjne odbędą się w trakcie lutowo-marcowego okienka FIFA. Podobnie jak w przypadku mistrzostw Europy ważną rolę w eliminacjach mundialu odgrywać będzie Liga Narodów. Polska awansowała do Dywizji A, a to oznacza, że ma zapewniony udział w barażach o World Cup. Jeśli zajmiemy trzecie miejsce, wówczas będziemy w gronie ekip rozstawionych. Ostatnia lokata w grupie sprawi, że trafimy do gorszego koszyka i będziemy mogli trafić na drużyny z drugich oraz trzecich miejsc.
0 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama
Ligi w Europie
Mistrzostwa Europy Kobiet 2025
Angielki wygrywają Euro 2025!
Reprezentacja Anglii wygrała mistrzostwa Europy kobiet 2025! Podopieczne Sariny Wiegman pokonały faworyzowane Hiszpanki.
Udział Polek na Euro powinien być kamieniem milowym. „Nie możemy zaprzepaścić szansy”
Obecność podopiecznych Niny Patalon na mistrzostwach Europy powinna być kamieniem milowym w rozwoju żeńskiego futbolu w Polsce. – Nie możemy zaprzepaścić szansy, jaką jest rekordowe zainteresowanie turniejem – przede wszystkim pod względem zachęcenia dziewczynek do uprawiania tej dyscypliny – wypowiada się trener Marek Chojnacki, niegdyś mistrz Polski z piłkarkami UKS SMS Łódź.
Rekordowa oglądalność meczów Polek. „Opinie ludzi, że żeńska piłka mało kogo interesuje nie przekładają się na rzeczywistość”
Ponad dwa miliony widzów zasiadło w piątek, 4 lipca, przed telewizorami, aby kibicować Polkom w spotkaniu z Niemkami w debiucie na mistrzostwach Europy.
Euro z Niemkami rozpoczęła w wyjściowym składzie, ze Szwedkami usiadła na ławce, by na Dunki wrócić do podstawy i zapisać się w historii. Natalia Padilla-Bidas zdobyła pierwszą bramkę dla Polski w mistrzostwach Europy.