Siódma kolejka Primera
Division będzie dla Barcelony okazją na odbicie sobie wtorkowej porażki z
PSG. Zawodnicy Blaugrany zmierzą się na wyjeździe z Rayo Vallecano. W ostatnich
latach piłkarze Barcy urządzali sobie w meczach z tym zespołem zawody strzeleckie.
Dla Luisa Enrique ważniejszy od polemiki jest wynik
Dopiero we wtorek Katalończycy ponieśli pierwszą porażkę w obecnym sezonie –
2:3 z PSG. Gra z tak silną drużyną była również pierwszą, w której podopieczni
Luisa Enrique nie zachowali czystego konta. Barca jednak znakomicie prezentuje
się na hiszpańskich boiskach, w sześciu kolejkach tracąc tylko dwa punkty.
Messiemu
i spółce w sobotni wieczór przyjdzie się zmierzyć z Rayo Vallecano. Zawodnikom
katalońskiego klubu wyjątkowo dobrze szło w poprzednich sezonach w meczach z
tym rywalem. Madrycka drużyna w sześciu ostatnich spotkaniach z Barcą nie
zamierzała się bronić, jednak przynosiło jej to sporo szkód – 29 straconych
bramek i tylko jedna strzelona – to fatalny rezultat.
Jednak dziewiąta
pozycja w tabeli jest dowodem na to, że ofensywny styl Rayo Vallecano nie jest
wyłącznie sprawcą strat. Podopieczni Paco Jimeneza są jak na razie idealnym
przedstawicielem drużyny ze środka tabeli – wygrali dwa razy, zremisowali
kolejne dwa i odnieśli identyczną liczbę porażek. Równie wyrównany jest ich
bilans bramkowy – dziesięć straconych, tyle samo strzelonych. Trudno jednak
będzie im utrzymać tę równowagę w meczu z liderem Primera Division.
Dwa ostatnie
spotkania zawodnicy z Campo de Futbol de Vallecas wygrali, a ich styl zdaje się
doceniać Enrique. – Podoba mi się ich nastawienie, nie podejmują zbędnego
ryzyka, ale potrafią utrudnić życie rywalowi, i to bez względu na skład – powiedział
przed meczem trener Barcy. Urodzony w Gijon szkoleniowiec po porażce z PSG sam
uderzył się w pierś, nie winiąc żadnego z piłkarzy. Teraz chce, żeby jego
drużyna wróciła do zwycięstw. – Najważniejszą rzeczą jest wynik, to dla mnie
jasne – zapowiedział.
W porównaniu z ostatnim meczem, w składzie Blaugrany mogą
wystąpić zmiany. Między słupki wróci najpewniej Claudio Bravo, a jedynymi
kontuzjowanymi są Jordi Masip oraz Rafinha. Biorąc pod uwagę sytuację kadrową
Barcelony oraz bilans pojedynków z Rayo Vallecano, spodziewać się można meczu obfitującego w bramki.
Czy spotkanie to będzie kolejną kanonadą FC
Barcelony – przekonać będziemy się mogli w sobotę o 18, kiedy sędzia Mateu Lahoz
zagwiżdże po raz pierwszy.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.