Ósme ligowe zwycięstwo z rzędu odniosła w sobotę FC Barcelona, która na Camp Nou pokonała Athletic Bilbao 2:0. Piłkarze „Dumy Katalonii” wciąż tracą więc sześć punktów do Realu Madryt. Hiszpania: Real zdobył Pampelunę – KLIKNIJ!
W pierwszym tym sezonie starciu obu drużyn na San Mames po pasjonującym widowisku padł remis 2:2, ale przed sobotnią konfrontacją trudno było spodziewać się podobnych emocji. Katalończycy jak i Baskowie mieli bowiem za sobą trudne wyjazdowe spotkania w europejskich pucharach. W środę Barcelona zremisowała na San Siro z Milanem, z kolei Athletic w czwartek wygrał na wyjeździe z Schalke 04 Gelsenkirchen 4:2. Szczególnie zmęczeni mogli być zatem podopieczni Marcelo Bielsy, którzy na regenerację sił mieli niespełna 48 godzin.
Zgodnie z oczekiwaniami od początku spotkania inicjatywę przejęli gospodarze, którzy tradycyjnie długo utrzymywali się przy piłce raz po raz atakując bramkę rywala. Baskowie jednak długo, bo prawie przez całą pierwszą połowę dzielnie się bronili. Dopiero w 43. minucie zniecierpliwiony Andres Iniesta wziął sprawy w swoje ręce wbiegł w pole karne i potężnym strzałem pod wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. „Duma Katalonii” kontrolowała wydarzenia na boisku, a gracze Bilbao rzadko gości w polu karnym Victora Valdesa.
Z czasem Barce nieco przyspieszyła tempo chcąc zdobyć drugą bramkę i uniknąć nerwowej końcówki. Efekt? W 59. minucie w polu karnym padł faulowany Christian Tello i sędzia wskazał na wapno. Rzut karny precyzyjnym strzałem wykorzystał Leo Messi, który w ten sposób, jak się potem okazało, ustalił wynik spotkania.
W sobotni wieczór na Camp Nou Barcelona zasłużenie pokonała Athletic Bilbao 2:0 i wciąż liczy się w walce o mistrzostwo Hiszpanii.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.