Do sporej sensacji doszło w ostatnim sobotnim spotkaniu ligi hiszpańskiej. Villarreal CF zatrzymało na własnym stadionie Barcelonę Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a „Duma Katalonii” powiększyła swoją stratę punktową do Realu Madryt.
Barcelona od początku zawodów miała przewagę nad niżej notowanym przeciwnikiem, jednak nie potrafiła jej potwierdzić choćby jednym golem. Bardzo dobrze w bramce Villarreal spisywał się Diego Lopez, który kilka razy ratował swój zespół przed utratą gola, wygrywając pojedynki z Leo Messim.
W drugiej połowie także nic się nie zmieniło, mimo tego, że bardzo blisko strzelenia bramki był Cesc Fabregas. Jego uderzenie zatrzymało się jednak na poprzeczce. Rezultat nie uległ już zmianie i niespodzianka na EL Madrigal stała się faktem. Barcelona po 20 spotkaniach ma na swoim koncie 45 puntów, natomiast Real ma ich aż 52.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.