Przed nami 14. kolejka hiszpańskiej La Ligi, podczas której będziemy świadkami kilku interesujących spotkań. Wszystkie one znajdą się oczywiście w cieniu derbów Madrytu.
Getafe – Malaga Jeśli Malaga utrzyma formę z minionej soboty powinna Getafe zmieść z powierzchni ziemi. Tyle że ostatnio mało kto w La Liga utrzymuje wysoką formę przez tydzień.
Valencia – Sociedad Jeśli Valencia nie wygra, będzie to początek końca trenera Pellegriniego w tym klubie.
Barcelona – Athletic Trudno sobie wyobrazić, żeby Barca nie wygrała z wątłymi ostatnio Baskami.
Real Madryt – Atletico Atletico przyjedzie na Santiago Bernabeu syte, a Real wyjdzie na murawę głodny. I najpewniej zje lokalnego rywala. Chyba że dostanie na początku szybki strzał i się nie podniesie.
Granada – Espanyol Javier Aguirre zadebiutuje na ławce Espanyolu. Jeden punkt będzie jego celem.
Deportivo – Betis Betis prezentuje formę nieregularną. Teraz czas na dołek, na co liczy beniaminek.
Celta – Levante Gospodarze w poniedziałek wygrali pierwszy raz na wyjeździe. U siebie są groźni od początku sezonu, ale Levante to twarda sztuka.
Mallorca – Saragossa Czas chyba na koniec fatalnej passy Mallorki: siedem porażek w ostatnich ośmiu meczach.
Sevilla – Valladolid Zdecydowanym faworytem są podrażnieni klęską z Atletico gospodarze.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.