Hiszpania: Celta Vigo potwierdzi pucharowe aspiracje?
Choć
Real Madryt i FC Barcelona swoje mecze w 11. kolejce Primera Division
rozegrają dopiero w ostatni dzień weekendu, to i tak w sobotę
hiszpańscy kibice nie powinni narzekać na nudę. Na placu boju
zaprezentuje się bowiem trzecia aktualnie siła La Liga, czyli Celta
Vigo.
Nolito ma już na koncie siedem ligowych goli w tym sezonie. W sobotę sprawdzi umiejętności bramkarza Valencii
Rewelacja
rozgrywek ma już na rozkładzie nie tylko Barcelonę (zwycięstwo
4:1), ale też m.in. Sevillę (2:1) oraz Villarreal (2:1). Po
dziesięciu kolejkach sezonu 2015/16 Celta sensacyjnie zajmuje
miejsce na najniższym stopniu podium ligi hiszpańskiej, ustępując
– i to zaledwie o trzy punkty – potentatom z Madrytu i stolicy
Katalonii. Podopieczni trenera Eduardo Berizzo tylko raz doznali
goryczy porażki, kiedy w dziewiątej serii spotkań przed własną
publicznością ulegli 1:3 Realowi.
Zespół,
który poprzedni sezon ukończył na ósmym miejscu, w obecnym
prezentuje się tak, jakby miał zamiar utrzeć nosa bardziej
utytułowanym rywalom i uplasować się co najmniej w czołowej
szóstce. Celta już kilkukrotnie potwierdzała swoje pucharowe
aspiracje, jednak w sobotę czeka ją kolejny trudny test. Na Estadio
Balaidos przyjedzie aktualny uczestnik Ligi Mistrzów, Valencia. Mimo
że zespół prowadzony przez Nuno Santo punktuje w tym sezonie w
kratkę (od dłuższego czasu rytm gry Nietoperzy to zwycięstwa u
siebie przeplatane z porażkami w delegacjach), to nadal jest mocną
drużyną, która posiada w składzie kilka indywidualności, na
czele z Danim Parejo, Sofiane Feghoulim oraz Paco Alcacerem.
Sobotni
mecz z Valencią będzie więc dla Celty ważnym sprawdzianem.
Ewentualna wygrana gospodarzy udowodni już w pełni, że tę drużynę
stać w tym sezonie na walkę o czołowe lokaty.
Kibice
zespołu z Vigo mają przed nadchodzącym spotkaniem powody do
optymizmu. Przede wszystkim mogą niemal w ciemno typować, że
bramkarza rywali pokona ktoś z duetu Nolito – Iago Aspas. Ci dwaj
napastnicy Celty zdobyli w tym sezonie łącznie już 13 goli w
Primera Division: to o dwa trafienia więcej niż wynosi dorobek
całej drużyny Valencii! Ponadto ich najbliższy rywal fatalnie gra
w tych rozgrywkach na wyjazdach, gdzie na pięć gier zdołał
odnieść tylko jedno zwycięstwo (1:0 ze Sportingiem w Gijon). Na
dodatek trener Nuno Santo nie będzie mógł skorzystać ze swoich
dwóch ważnych piłkarzy: defensywny pomocnik Enzo Perez musi
pauzować za żółte kartki, a skrzydłowy Rodrigo doznał poważnej
kontuzji naderwania więzadeł krzyżowych w kolanie i na boisko
wróci dopiero w 2016 roku.
Spośród
pozostałych sobotnich meczów ligi hiszpańskiej dość ciekawie
zapowiada się starcie Eibar z Getafe. Ekipa z Kraju Basków ciągle
zaskakuje, plasując się aż na szóstym miejscu w tabeli. Z kolei
Getafe będzie chciało odnieść pierwsze w tym sezonie wyjazdowe
zwycięstwo – do tej pory drużyna prowadzona przez Frana Escribę
przywiozła z boisk przeciwników zaledwie skromny punkt.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.