Na zakończenie 24. kolejki Primera Division przewidziane było spotkanie outsiderów. W poniedziałkowy wieczór, po niezbyt ciekawym widowisku obfitującym w czerwone kartki, Levante wygrało na własnym boisku z Granadą 2:1.
Przed poniedziałkowym spotkaniem obie drużyny miały taką samą liczbę punktów. Do miejsca nad strefą spadkową traciły cztery oczka. Żeby zacząć myśleć o wyjściu z miejsc zagrożonych relegacją, któraś z ekip musiała zdobyć komplet punktów.
Granada w tym sezonie spisywała się dotychczas fatalnie. W 19 ostatnich kolejkach wygrała zaledwie raz. Plus był taki, że miało to miejsce stosunkowo niedawno, bo pod koniec stycznia w spotkaniu z Elche CF Przemysława Tytonia.
Levante miało za sobą fatalną serię przegranych meczów, która przerwała niespodziewanym triumfem w starciu z Malagą. W następnej kolejce Żaby grały jednak z FC Barcelona i wynik był łatwy do przewidzenia.
W poniedziałek trudno było oczekiwać po obu drużynach gradu goli. W 23 poprzednich meczach zdołały strzelić po zaledwie kilkanaście bramek.
W ostatnim meczu 24. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy okazji było niewiele, a mecz – jak przystało na starcie outsiderów – nie zachwycał. Pierwszego gola w tym spotkaniu strzelił z rzutu karnego Youssef El-Arabi, i to już w pierwszym kwadransie.
Na drugą bramkę trzeba było czekać do samego końca. Najpierw jednak kibice mogli się ekscytować czym innym, niż czysto sportowymi zagraniami. Sędzia pokazał aż trzy czerwone kartki – jedną gospodarzom, a dwie piłkarzom Granady. Niewiele później gola na 1:1 zdobył Victor Camarasa.
Jak się okazało, piłkarze postanowili trzymać kibiców w niepewności do ostatnich sekund gry. Wtedy ostatniego, gwarantującego zwycięstwo gola strzeliłdla drużyny z Walencji David Barral.
Po spotkaniu nieco bliżej utrzymania jest Levante. W następnej kolejce mission impossible czeka natomiast Granadę, która podejmie Barcelonę.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.