Tym razem mamy mnóstwo hitów, co najmniej cztery. Między sobą grają bowiem uczestnicy europejskich pucharów – w swojej zapowiedzi 13. kolejki ligi hiszpańskiej pisze Leszek Orłowski.
Valladolid – Granada. Goście mają słabsze wyniki niż prezentują grę, gospodarze chyba odwrotnie. Czy w sobotę sprawiedliwości stanie się zadość i wygra Granada?
Atletico – Sevilla. Goście zagrali w poprzedni weekend najlepszy mecz od kilku lat. Jeśli utrzymają się na fali, mogą w Madrycie sprawić sensację.
Betis – Real M. Real, który w lidze też zaprezentował się znakomicie, powinien po prostu roznieść upokorzony przez Sevillę Betis.
Athletic – Deportivo. W klubie z La Corunii są olbrzymie problemy finansowe, piłkarzom brakuje motywacji, więc raczej przegrają w Bilbao.
Levante – Barcelona. Pewnie płyta będzie lepsza niż dwa tygodnie temu, gdy na Ciutat de Valencia grał Real, więc Barca powinna wygrać łatwiej. Ale Levante to twarda sztuka.
Saragossa – Celta. Gospodarze szykują się na łatwe trzy punkty, ale mogą się naciąć.
Rayo – Mallorca. Gdzie Mallorca ma się odrodzić, jak nie na boisku zespołu, który często atakuje bez głowy?
Sociedad – Osasuna. Najbardziej prawdopodobny jest remis.
Malaga – Valencia. Malaga przegrała dwa mecze z rzędu u siebie, jakby piłkarze buntowali się przeciwko zaległościom płacowym. Za to faworytem jest Valencia.
Espanyol – Getafe. Outsider powinien tym razem wygrać.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.