W zamykającym 32. kolejkę Primera Division meczu Elche CF odniosło skromne zwycięstwo nad Realem Sociedad (1:0). Strzegący bramki gospodarzy Przemysław Tytoń zachował siódme czyste konto w sezonie.
Przemysław Tytoń nie miał w poniedziałek zbyt wiele pracy
Trudno powiedzieć, by ubiegłe tygodnie były bardzo udane dla którejś z tych dwóch drużyn, jednak na pewno warto odnotować, że podopiecznych Davida Moyesa pokonać było bardzo trudno. Świadczyć o tym może fakt, że z ostatnich sześciu spotkań przegrali zaledwie jedno i to z nie byle kim, bo z Atletico Madryt.
Tymczasem ekipa Tytonia miała za sobą wyjazdową wygraną z Cordobą. Biorąc pod uwagę, że rozgrywki Primera Division wkraczają w decydującą fazę, można się było spodziewać, że w poniedziałek gospodarze dadzą z siebie wszystko. W końcu przed rozpoczęciem starcia mieli tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.
Polski bramkarz oczywiście znalazł się w podstawowym składzie swojej drużyny i trzeba przyznać, że przez większość meczu mógł ze spokojem obserwować boiskowe poczynania reszty piłkarzy. Miał też okazję, by pogratulować koledze trafienia. W 19. minucie jedyną tego wieczoru bramkę po serii błędów ze strony zawodników gości zdobył Jonathas.
Elche po spotkaniu awansowało na 14. lokatę, Real Sociedad pozostał natomiast na 12. miejscu. W następnej kolejce Tytoń wraz z kolegami zagra z Atletico Madryt.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.