Do dość niespodziewanego rozstrzygnięcia doszło w pierwszym niedzielnym spotkaniu ligi hiszpańskiej. Espanyol Barcelona przegrał na własnym stadionie z ostatnim w tabeli Realem Saragossa 0:2.
Mecz miał dość nietypowy przebieg. Gospodarze atakowali i marnowali kolejne bramkowe okazje, a Real spokojnie czekał na swoją szansę. Doczekał się w 55. minucie, kiedy to bramkarza Espanyolu pokonał Paulo da Silva. Tuż przed końcem na 2:0 podwyższył Juan Carlos i sensacja na El Prat stała się faktem.
Espanyol utrzymał się na piątym miejscu w tabeli La Ligi, natomiast Real dzięki trzem punktom przedłużył swoje szansę na zachowanie ligowego bytu.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.