W piątkowym spotkaniu 6. kolejki Primera Division Elche CF podejmowało na własnym boisku Celtę Vigo. Mecz nie należał do szczególnie ciekawych, jednak warto było zaczekać do końca. Dopiero 90. minucie zwycięską bramkę strzelili zawodnicy Celty.
Przemysław Tytoń kolejny mecz spędził na ławce rezerwowych
Faworytem potyczki byli goście, którzy w dotychczasowych pięciu meczach zdołali zgromadzić dziewięć punktów, tyle samo co Real. Celta była również jedyną drużyną, która nie zaznała jeszcze smaku porażki. Dużo gorzej wiedzie się natomiast zawodnikom gospodarzy. Drużyna Przemysława Tytonia zdobyła dotąd zaledwie cztery punkty, jednak jej piłkarze mieli trudny terminarz. Zdążyli się już bowiem zmierzyć i z Barceloną, i z Realem. Oba mecze przegrali, a jedynym ich zwycięskim spotkaniem było to przeciwko Rayo Vallecano (3:2).
Nie najlepiej ostatnio oceniany Tytoń już drugi mecz z rzędu spędził na ławce rezerwowych. Jego koledzy wcale nie stracili jednak pewności siebie i od początku meczu ruszyli do ataku. Strzały Albacara i Rodriguesa były jednak zbyt słabe, by zaskoczyć Alvareza. Na sytuacje gospodarzy postanowili odpowiedzieć goście, którzy z początku nie kwapili się do ataku. Po pół godzinie gry głową uderzał Orellana, ale zbyt daleko, by stworzyć większe zagrożenie.
Można by powiedzieć, że nie działo się wiele ciekawego, gdyby nie końcówka pierwszej połowy. Wtedy to Alvarez efektownie obronił strzał Fajra, a już minutę później Orellana wdarł się w pole karne gospodarzy, strzelił, ale znakomitą obroną popisał się zastępujący Tytonia Herrera. Dobijał jeszcze Nolito, ale jemu również nie udało się odczarować bramki Elche.
Niezbyt ciekawa pierwsza część meczu nie dawała nadziei na wielkie emocje po przerwie, przynajmniej te czysto sportowe. Jeżeli zaś chodzi o agresję w grze, to zrobiło się dużo ostrzej. W ciągu pierwszych 20 minut sędzia był zmuszony cztery razy sięgać po żółtą kartkę, by nieco uspokoić piłkarzy.
Wydawało się już, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, jednak goście postanowili w 90. minucie zaskoczyć kibiców na Estadio Manuel Martínez Valero. Wtedy to Duran Nolito huknął w lewy róg bramki, uciszając fanów gospodarzy. Chwilę później sędzia Pedro Pérez Montero ostatni raz użył gwizdka i zakończył spotkanie.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.