Nieudany
początek nowego sezonu zanotował Athletic Bilbao. W niedzielnym
meczu pierwszej kolejki ligi hiszpańskiej podopieczni trenera
Ernesto Valverde przegrali 1:2 na wyjeździe z niżej notowanym
Sportingiem Gijon.
Wszystkie
gole niedzielnego meczu na Estadio El Molinon padły dopiero w
drugiej połowie rywalizacji. Pięć minut po wznowieniu gry po
przerwie Chorwat Duje Cop popisał się efektownym uderzeniem z powietrza i
gospodarze wyszli na prowadzenie. Asystę przy tym golu zanotował
Burgui, który zagrywał piłkę z rzutu rożnego.
Minęły
zaledwie trzy minuty, a Sporting Gijon prowadził już 2:0.
Podopieczni trenera Abelardo wyprowadzili szybki kontratak, Moi Gomez
przytomnie podał do Victora Rodrigueza, a 27-letni napastnik
precyzyjnym strzałem z linii pola karnego nie dał szans na
skuteczną interwencję bramkarzowi gości.
Gospodarze
mogli definitywnie pogrążyć Athletic w 61. minucie gry, jednak
pomocnik Ismael Lopez Blanco nie wykorzystał rzutu karnego
podyktowanego za faul Eneko Bovedy.
Gości
z Kraju Basków stać było tego wieczoru jedynie na kontaktowego
gola. Na cztery minuty przed końcem meczu strzał z ostrego kąta
oddał Inaki Williams, piłka odbiła się jeszcze przypadkowo od
rezerwowego Borjy Viguery i wpadła do bramki Sportingu.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.