W spotkaniu 29. kolejki Primera
Division Getafe na własnym boisku wygrało 2:1 z Deportivo La Coruna. Goście
przedłużyli do siedmiu serię meczów ligowych bez zwycięstwa.
Niedzielna konfrontacja
na stadionie Coliseum Alfonso Perez należała do tych z gatunku „o sześć punktów”.
Zwycięzca tego meczu uczyniłby bowiem istotny krok w stronę utrzymania. Punktów
mimo wszystko bardziej potrzebowało Deportivo, które znalazło się tuż nad
strefą spadkową.
Getafe zagrało koncertowo
w pierwszej połowie. Już po 18 minutach fani gospodarzy mogli cieszyć się z
prowadzenia, dzięki bramce środkowego obrońcy Alexisa. 16 minut później było
już 2:0: Sergio Escudero dopadł w polu karnym do piłki zagranej po ziemi przez
Pablo Sarabię i mocnym strzałem nie dał szans Fabriemu stojącemu w bramce
gości.
W drugiej połowie
Deportivo zdobyło kontaktowego gola, ale to na więcej zespołu z La Corunii nie
było stać. W 79. minucie na listę strzelców wpisał się rezerwowy Toche.
Tym samym Deportivo
przegrało 15. mecz w tym sezonie i ma zaledwie punkt przewagi nad strefą
spadkową. Podopieczni Victora Fernandeza będą musieli się mocno napracować w
ostatniej fazie sezonu, żeby uniknąć degradacji do Segunda Division.
Natomiast Getafe plasuje
się na 13. pozycji i powinno bez większych problemów ukończyć sezon w okolicach
środka tabeli.
W składzie zespołu z La
Corunii na ten mecz zabrakło kontuzjowanego Cezarego Wilka. Polak powinien
wrócić do zdrowia pod koniec maja.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.