Hiszpania: Krychowiak goni LM. Zdąży tuż przed metą?
Valencia ucieka, a Sevilla ją
goni i tak przez ponad połowę sezonu. Andaluzyjczycy ani przez
moment nie zwątpili jednak w to, że są w stanie wyprzedzić zespół
Nietoperzy. Ich upór i konsekwencja przyniosły efekt: rywalizacja o
czwarte miejsce w tabeli Primera Division rozstrzygnie się dopiero w
ostatniej kolejce rozgrywek.
Do awansu do eliminacji LM Sevilla potrzebuje swojej wygranej i potknięcia Valencii
Valencia już dawno mogła
zapewnić sobie miejsce tuż za podium La Liga i w ostatniej kolejce
sezonu myśleć już o eliminacjach Ligi Mistrzów. Ekipa prowadzona
przez Nuno Santo zanotowała jednak dwie poważne wpadki, bo tak
trzeba nazwać remisy 1:1 ze średniakami Primera Division: Rayo
Vallecano oraz Celtą Vigo. Sevilla w tym czasie robiła swoje i choć
sama nie ustrzegła się błędów (także remis 1:1 z Celtą), to
wytrwale goniła swojego głównego rywala w sezonie 2014/15. Efekt?
Na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek w lidze hiszpańskiej
czwarta w tabeli Valencia ma tylko punkt przewagi nad czającą się
za jej plecami Sevillą. To oznacza, że kwestia awansu do eliminacji
Champions League rozstrzygnie się na samym finiszu zmagań.
Sevilla ma naprawdę duże szanse
na to, aby rzutem na taśmę przebić się do eliminacji Ligi
Mistrzów, a później powalczyć o awans do rozrywek, o których
marzy od pięciu lat. W ostatniej kolejce sezonu 2014/15 podopieczni
Unaia Emery’ego zagrają na wyjeździe z nie walczącą już o nic
Malagą. Drużyną, która ewidentnie myśli już o wakacjach, bowiem
z ostatnich dziesięciu ligowych spotkań wygrała zaledwie jedno. Na
dodatek Sevilla bardzo poprawiła się w meczach wyjazdowych. O ile w
pierwszej części rozgrywek Andaluzyjczyków można było nazwać
zespołem swojego boiska, o tyle teraz regularnie punktują w
delegacjach: po raz ostatni zespół Grzegorza Krychowiaka przegrał
na wyjeździe trzy miesiące temu!
Skoro nazwisko reprezentanta
Polski zostało już wywołane do tablicy, warto wspomnieć o jego
dokonaniach w pierwszym sezonie w Hiszpanii. Pomocnik Sevilli
wystąpił w 31 z 37 rozegranych dotychczas spotkań: strzelił w
nich dwa gole (w meczach z Getafe i Cordobą), a także zaliczył
jedną asystę. O tym, jak ważnym piłkarzem dla zespołu Unaia
Emery’ego stał się Krychowiak, niech świadczy fakt, że stacja Sky
Sports umieściła go w jedenastce sezonu Primera Division.
Znacznie trudniejszą przeprawę
niż Sevilla powinna mieć w sobotni wieczór Valencia. Nietoperze
nie mogą pozwolić sobie na stratę punktów, bo ta prawdopodobnie
będzie oznaczała spadek na piąte miejsce w tabeli, a czeka ich
wyjazdowe starcie z Almerią. Na papierze jest to więc rywal dużo
słabszy, jednak nic bardziej mylnego. Podopieczni Sergiego Barjuana
zajmują przedostatnią lokatę w tabeli, ale ciągle zachowują
szanse na utrzymanie. Aby o tym marzyć muszą najbliższe spotkanie
wygrać i liczyć na potknięcie głównych rywali w grze o
pozostanie w La Liga. Almeria nie będzie więc miała niczego do
stracenia i najprawdopodobniej zagra z Valencią mocno ofensywnie.
Już raz w tym sezonie zespół z południa Hiszpanii pokazał, że
potrafi postawić się Nietoperzom – w styczniu na Estadio Mestalla
długo utrzymywał się wynik 2:2, a o zwycięstwie Valencii
zdecydował dopiero gol Alvaro Negredo strzelony na siedem minut
przed końcem gry.
Wcześniejsze rozstrzygnięcia na
trzech czołowych miejscach Primera Division sprawiły, że przed
ostatnią kolejką kibicom ligi hiszpańskiej pozostało
emocjonowanie się korespondencyjnym starciem o czwartą pozycję.
Warto
dodać, że nawet jeśli Sevilla nie ukończy sezonu na czwartej
pozycji, to wciąż zachowa
szansę
na wejście do Ligi Mistrzów w inny sposób. Otóż w przyszłym
tygodniu Grzegorz Krychowiak
i spółka zmierzą się w Warszawie z ukraińskim Dnipro
Dniepropietrowsk w finale Ligi Europy. A w myśl nowych przepisów
triumfator tych zmagań
automatycznie uzyskuje awans do Ligi Mistrzów w kolejnym sezonie.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.