Po Gran Derbi potentaci mają w teorii łatwych rywali, ale wcale wygrać nie muszą.
Espanyol – Malaga. Jeśli po klęsce 0:5 z Celtą Malaga znów przegra, zrobi się w tym klubie nerwowo.
Celta – Barcelona. Celtę prowadzi były piłkarz FCB Luis Enrique, który zna doskonale niuanse stylu ekipy z Camp Nou i może udać mu się znalezienie antidotum.
Valladolid – Sociedad. Goście złapali formę, powinni sobie poradzić.
Real – Sevilla. Sevilla jest nisko w tabeli, ale to zespół nieprzewidywalny, groźny dla każdego.
Osasuna – Rayo. Faworytem są gospodarze, znów będący pod kreską.
Valencia – Almeria. Nie ma lepszego sposobu na zażegnanie kryzysu niż zwycięstwo z outsiderem; Valencia powinna z niego skorzystać.
Betis – Levante. Przed pogrążonym w kryzysie Betisem naprawdę ciężkie zadania. Pachnie remisem.
Villarreal – Getafe. Po czterech kolejnych wygranych Getafe przegrało wczoraj z Athletikiem, wygląda więc na to, że dobre czasy się skończyły.
Granada – Atletico. Gospodarze mają małe szanse by zatrzymać Atletico.
Athletic – Elche. Inne rozstrzygnięcie niż wygrana Basków będzie sensacją.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.